Ana Dabovic: Jesteśmy głodne wygranej!

Ana Dabovic
Natalia Wątroba
Już w środę koszykarki Wisły Kraków podejmą we własnej hali Gospic CO. Będzie to ostatnie spotkanie w ramach fazy grupowej Euroligi.
Już teraz wiadomo, że wiślaczki będa miały przewagę parkietu w następnej rundzie. Koszykarki spod Wawelu przegrały ostatnie dwa spotkania na arenie międzynarodowej. W Gospicu w trzeciej kwarcie przegrywały 10 punktami. Mimo to, wiślaczkom udało się wywieźć zwycięstwo z trudnego terenu jakim niewątpliwie jest Gospic. Ana Dabovic zapewnia, że "nerwów" w spotkaniu nie będzie: wygrana w Gospicu była dużym doświadczeniem i pokazem naszej siły. W środę gramy z drużyną, od której jesteśmy lepsi i chcemy to pokazać z jak najlepszej strony. Spotkanie odbędzie sie na własnym parkiecie co powoduje, że nasza siła jest podwojona. W ostatnich meczach nie grałyśmy za dobrze, ale teraz może być już tylko lepiej - odbiecuje młoda Serbka, a po chwili dodaje: musimy wygrać i mam nadzieję, że tak się stanie.
Z pewnością wielu ludzi związanych z krakowską drużyną może twierdzić, że po ostatnich przegranych atmosfera w drużynie może być napięta. Rozgrywająca Wisły dementuje wszelkie domysły: atmosfera w drużynie jest świetna. Jesteśmy głodne wygranej, czujemy, że zwycięstwo doda nam skrzydeł. Mam nadzieję, że rundę grupową zakończymy wygraną nad chorwacką drużyną.
(2).jpg)
Czy Ana Dabovic po raz kolejny zdobędzie dwucyfrową zdobycz punktową?
Po raz kolejny w spotkaniu nie wystąpi Erin Phillips i Katarzyna Krężęl. Zawodniczki Wisły odczuwają brak swoich koleżanek: na początku rozgrywek też graliśmy bez niektórych zawodniczek. Mimo to nie można zaprzeczyć, że odczuwamy brak Erin Phillips i Kasi Krężel. W środę musimy zagrać jak drużyna i pokazać naszym fanom, że nawet bez liderek potrafimy zwyciężać. Obie zawodniczki powinny powinny wrócić na play-offy, co znacznie podniesie poziom naszej siły - zapewnia Dabovic.
Już w środę po meczu dowiemy się z kim przyjdzie zmierzyć się Wiśle w play-offach. Na dzień dzisiejszy byłoby to Bourges Basket. Wiślaczki obecnie nie wychodzą myślami w przyszłość: w tej chwili nie chcemy o tym myśleć. Tak jak już wcześniej mówiłam, skupiamy się na euroligowym spotkaniu z Gospicem, które chcemy wygrać. Wszystko wyjaśni się w środę.
Źródło: inf. własna
Wyświetleń: 1035










Blipnij








