Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
TBL: Anwil minimalnie lepszy w Koszalinie
2012/01/29 20:52

Włocławek
Sport24.pl
Na zakończenie 24. kolejki Tauron Basket Ligii AZS Koszalin podejmował Anwil Włocławek. W tym bardzo wyrównanym spotkaniu potrzebna była dogrywka do wyłonienia zwycięzcy, ostatecznie Włocławianie wygrali w hali rywala (80:79).
Początek spotkania rozpoczął się od nieskutecznych akcji obu ekip. Jako pierwsza emocje opanowała drużyna prowadzona przez trenera Andreja Urlepa. Pod nieobecność kapitana Anwilu – Łukasza Majewskiego dobrze mecz rozpoczął Bartłomiej Wołoszyn, dzięki któremu Włocławianie szybko uzyskali przewagę na rywalem. W drugiej części kwarty podopieczni trenera Emira Mutapcicia zaprezentowali wspaniałą obronę na całym parkiecie, która doprowadziła do odskoczenia rywalowi na bezpieczną przewagę (18:11). Ostatecznie po pierwszej odsłonie meczu goście prowadzili (21:17).
Druga kwarta rozpoczęła się od mocnego uderzenia ‘Akademików’ z Koszalina. Dwie celne ‘trójki’ Marcina Dutkiewicza oraz punkty po przechwycie Grzegorza Surmacza doprowadziły do stanu (27:23) dla gospodarzy. Wtedy sygnał do ataku swoim kolegom z zespołu dał Krzysztof Szubarga. Popularny Generał trafił dwa rzuty z dystansu w tym jeden z faulem. Dzięki jego siedmiu punktom oraz dwóm celnym trójkom Wołoszyna goście prowadzili (42:34). W końcowej części pierwszej połowy Anwil popełnił kilka błędów w ataku co wykorzystali przeciwnicy i zmniejszyli przewagę Włocławian do pięciu punktów po pierwszej połowie (44:39).
Początek był bardzo wyrównany, a główne za zdobywanie punktów odpowiedzialni byli liderzy swoich drużyn. J.J. Montgomery w ekipie AZS’u natomiast w barwach Anwilu akcje punktami kończył Corsley Edwards. Straty Szubiego oraz Johna Allena doprowadziły tylko do jednopunktowej przewagi Anwilu (53:52). Celny rzut zza lini 6,75 metra Surmacza wyprowadził podopiecznych trenera Urlepa na prowadzenie (59:58). Po bardzo słabej trzeciej kwarcie zawodników z Włocławka, goście przegrywali (58:60) przed ostatnią odsłona spotkania.
Po szarpanych akcjach Anwil doprowadził do remisu po 67, dzięki akcji '2+1' Dardana Berishy. Obie drużyny miały bardzo duże problemy ze zdobywaniem punktów. W końcówce spotkania żaden z zespołów nie mógł zdobyć bezpiecznej przewagi nad rywalem. Ostatecznie w regulaminowym czasie gry mieliśmy remis po 75 i potrzebna była dogrywka, aby wyłonić zwycięzcę tego spotkania.
W dodatkowych pięciu minutach spotkania obie drużyny popełniały straty. Dopiero po trzech minutach impas w ataku przełamał zawodnik z Koszalina – Callistus Eziukwu. Przy stanie (80:79) dla Anwilu na trzy sekundy przed zakończeniem spotkania faul niesportowy popełnił Lawrence Kinnard. Dwa rzuty osobiste wykonywał Eziukwu, na nieszczęście dla kibiców z Koszalina obie próby były niecelne. W ostatnich sekundach spotkania losy meczu mogli odmienić Grzegorz Surmacz oraz Marcin Dutkiewicz jednak ich rzuty spod kosza były nieskuteczne. Tym samym po emocjonującym spotkaniu Anwil Włocławek wywiózł z Koszalina cenne dwa punkty wygrywając (80:79).
AZS Koszalin - WTK Anwil Włocławek 79:80 (17:21, 22:23, 21:14, 15:17, d: 4:5)
Druga kwarta rozpoczęła się od mocnego uderzenia ‘Akademików’ z Koszalina. Dwie celne ‘trójki’ Marcina Dutkiewicza oraz punkty po przechwycie Grzegorza Surmacza doprowadziły do stanu (27:23) dla gospodarzy. Wtedy sygnał do ataku swoim kolegom z zespołu dał Krzysztof Szubarga. Popularny Generał trafił dwa rzuty z dystansu w tym jeden z faulem. Dzięki jego siedmiu punktom oraz dwóm celnym trójkom Wołoszyna goście prowadzili (42:34). W końcowej części pierwszej połowy Anwil popełnił kilka błędów w ataku co wykorzystali przeciwnicy i zmniejszyli przewagę Włocławian do pięciu punktów po pierwszej połowie (44:39).
Początek był bardzo wyrównany, a główne za zdobywanie punktów odpowiedzialni byli liderzy swoich drużyn. J.J. Montgomery w ekipie AZS’u natomiast w barwach Anwilu akcje punktami kończył Corsley Edwards. Straty Szubiego oraz Johna Allena doprowadziły tylko do jednopunktowej przewagi Anwilu (53:52). Celny rzut zza lini 6,75 metra Surmacza wyprowadził podopiecznych trenera Urlepa na prowadzenie (59:58). Po bardzo słabej trzeciej kwarcie zawodników z Włocławka, goście przegrywali (58:60) przed ostatnią odsłona spotkania.
Po szarpanych akcjach Anwil doprowadził do remisu po 67, dzięki akcji '2+1' Dardana Berishy. Obie drużyny miały bardzo duże problemy ze zdobywaniem punktów. W końcówce spotkania żaden z zespołów nie mógł zdobyć bezpiecznej przewagi nad rywalem. Ostatecznie w regulaminowym czasie gry mieliśmy remis po 75 i potrzebna była dogrywka, aby wyłonić zwycięzcę tego spotkania.
W dodatkowych pięciu minutach spotkania obie drużyny popełniały straty. Dopiero po trzech minutach impas w ataku przełamał zawodnik z Koszalina – Callistus Eziukwu. Przy stanie (80:79) dla Anwilu na trzy sekundy przed zakończeniem spotkania faul niesportowy popełnił Lawrence Kinnard. Dwa rzuty osobiste wykonywał Eziukwu, na nieszczęście dla kibiców z Koszalina obie próby były niecelne. W ostatnich sekundach spotkania losy meczu mogli odmienić Grzegorz Surmacz oraz Marcin Dutkiewicz jednak ich rzuty spod kosza były nieskuteczne. Tym samym po emocjonującym spotkaniu Anwil Włocławek wywiózł z Koszalina cenne dwa punkty wygrywając (80:79).
AZS Koszalin - WTK Anwil Włocławek 79:80 (17:21, 22:23, 21:14, 15:17, d: 4:5)
AZS: Eziukwu 20, Surmacz 18, Dutkiewicz 14, McIntosh 9, Bigus 8, Milicić 6, Montgomery 2, Jarmakowicz 2, Łączyński 0,
Anwil: Wołoszyn 15, Edwards 15pkt. 12 zb., Szubarga 14, Kinnard 11, Berisha 8, Harrington 7, Allen 6, Hajrić 2, Lewis 2.
Źródło: inf.własna
Wyświetleń: 311
Aktualna ocena:
0
kliknij aby ocenić
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








