Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
PLK: Bez Burgessa ale ze zwycięstwem
2012/01/24 21:01

Bez Chrisa Burgessa w składzie drużyna Trefla Sopot pokonała Zastal Zielona Góra. Spotkanie zakończyło się wynikiem 84:67, a najlepszym zawodnikiem okazał się być Filip Dylewicz, autor 22 punktów. Dzięki temu zwycięstwu drużyna z nadmorskiego kurortu powróciła na miejsce lidera Tauron Basket Ligi.
Spotkanie punktami rozpoczął Łukasz Wiśniewski, jednak w pierwszych minutach dominowali goście. Dwie trzypunktowe akcje Kamila Chanasa rozpoczęły imponującą serię Zastalu 15:0. W momencie, gdy na tablicach pojawił się wynik 15:2 nastąpiło przebudzenie Sopocian, którzy zdobyli kolejne dziesięć oczek, raz po raz popisując się efektywnymi zagraniami. Mecz nabierał tempa, a rywalizacja pomiędzy drużynami w pierwszej kwarcie zakończyła się punktowym zwycięstwem gospodarzy.
W drugiej części meczu koszykarze z nadmorskiego kurortu zaczęli "odskakiwać" rywalom. Szczególnie dobrze spisywał się Marcin Stefański, który systematycznie dodawał punkty na konto Trefla. Między innymi dzięki dobrej postawie tego zawodnika, pod koszami po obu stronach boiska sopocianie nie odczuwali braku Chrisa Burgessa, który rozwiązał umowę z liderem Tauron Basket Ligi. Na boisku natomiast nie brakowało zawodnika, który z Chrisem tworzył niezwykle efektywny duet w poprzednim sezonie - Waltera Hodge'a. Filigranowy rozgrywający Zastalu z trzynastoma zdobytymi punktami był bez wątpienia najważniejszym ogniwem swojej drużyny w ciągu pierwszych dwudziestu minut, jednak Zielonogórzanie schodzili na przerwę przy dziewięciopunktowej stracie.
Po przerwie, na boisko mocniejsi i bardziej skoncetrowani powrócili zawodnicy Karlisa Muzinieksa, którzy po sześciu minutach trzeciej odsłony prowadzili już różnicą dwudziestu "oczek". Świetną dyspozycję prezentował Filip Dylewicz, który grał nie tylko skutecznie ale również efektywnie. Takiej osoby brakowało po stronie Zastalu, który zmagał się z liczbą przewinień na koncie najlepszych graczy. Na boisku brakowało Hodge'a i Archibeque'a, którzy dotychczas najczęściej trafiali do kosza rywala. Z ostatnią sekundą trzeciej kwarty, celnym dystansowym rzutem, Marcin Flieger ustanowił wynik po trzydziestu minutach meczu na 69:49.
Dwadzieścia punktów zaliczki przed ostatnią kwartą spotkania dało sopocianom swobodę, jednak nie mogli być pewni zwycięstwa. Cztery faule Johna Turka oraz powrót na boisko liderów Zastalu dawało gościom nadzieję na dobry wynik. Nadzieje te malały z każdą minutą i z każdym niecelnym rzutem Zielonogórzan. Mimo co raz lepszej gry Pervisa Pasco, goście wciąż mieli problemy w ofensywie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 84:67.
Trefl Sopot - Zastal Zielona Góra 84:67 (20:19, 22:14, 27:16, 15:18)
Zapis Relacji LIVE
W drugiej części meczu koszykarze z nadmorskiego kurortu zaczęli "odskakiwać" rywalom. Szczególnie dobrze spisywał się Marcin Stefański, który systematycznie dodawał punkty na konto Trefla. Między innymi dzięki dobrej postawie tego zawodnika, pod koszami po obu stronach boiska sopocianie nie odczuwali braku Chrisa Burgessa, który rozwiązał umowę z liderem Tauron Basket Ligi. Na boisku natomiast nie brakowało zawodnika, który z Chrisem tworzył niezwykle efektywny duet w poprzednim sezonie - Waltera Hodge'a. Filigranowy rozgrywający Zastalu z trzynastoma zdobytymi punktami był bez wątpienia najważniejszym ogniwem swojej drużyny w ciągu pierwszych dwudziestu minut, jednak Zielonogórzanie schodzili na przerwę przy dziewięciopunktowej stracie.
Po przerwie, na boisko mocniejsi i bardziej skoncetrowani powrócili zawodnicy Karlisa Muzinieksa, którzy po sześciu minutach trzeciej odsłony prowadzili już różnicą dwudziestu "oczek". Świetną dyspozycję prezentował Filip Dylewicz, który grał nie tylko skutecznie ale również efektywnie. Takiej osoby brakowało po stronie Zastalu, który zmagał się z liczbą przewinień na koncie najlepszych graczy. Na boisku brakowało Hodge'a i Archibeque'a, którzy dotychczas najczęściej trafiali do kosza rywala. Z ostatnią sekundą trzeciej kwarty, celnym dystansowym rzutem, Marcin Flieger ustanowił wynik po trzydziestu minutach meczu na 69:49.
Dwadzieścia punktów zaliczki przed ostatnią kwartą spotkania dało sopocianom swobodę, jednak nie mogli być pewni zwycięstwa. Cztery faule Johna Turka oraz powrót na boisko liderów Zastalu dawało gościom nadzieję na dobry wynik. Nadzieje te malały z każdą minutą i z każdym niecelnym rzutem Zielonogórzan. Mimo co raz lepszej gry Pervisa Pasco, goście wciąż mieli problemy w ofensywie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 84:67.
Trefl Sopot - Zastal Zielona Góra 84:67 (20:19, 22:14, 27:16, 15:18)
Zapis Relacji LIVE
Źródło: inf.własna
Wyświetleń: 360
Aktualna ocena:
0
kliknij aby ocenić
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








