James od kilku dni zmaga się z objawami grypy, choć jak sam przyznaje to tylko małe przeziębienie. Nie zmienia to jednak faktu, że gwiazdor Heat bierze antybiotyk i przez to jest osłabiony. W czwartkowym meczu nie było jednak tego widać.
James miał rozegrał rewelacyjny mecz zdobywając 31 punktów, zbierając 8 piłek i mając tyle samo zbiórek. I nawet to, że po raz kolejny „zniknął” w czwartej kwarcie nie może zmienić oceny jego fantastycznej gry, która poprowadziła Heat do dziesiątej wygranej w sezonie.
Dobrze swojego lidera wspierał Chris Bosh, który pod nieobecność Dwyane’a Wade’a jest drugim strzelcem drużyny z South Beach. Skrzydłowy Miami przeciwko Lakers rzucił 15 punktów, mając do tego osiem zbiórek. Bosh przez całe spotkanie musiał walczyć z dużo silniejszymi podkoszowymi z Los Angeles, co z pewnością kosztowało go wiele sił.
Dla pokonanych najwięcej punktów zdobył Pau Gasol. Hiszpański podkoszowy zakończył mecz z 26 oczkami na swoim koncie. Gasol wraz z Andrew Bynumem (15 pkt., 8 zb.) mieli być podkoszową „ścianą” nie do przejścia i dać przewagę swojej drużynie. Po części tak było, ale okazało się to niewystarczające na świetnych tego dnia Heat.
24 punkty dla „Jeziorowców” zdobył Kobe Bryant, który miał także siedem asyst, starając się umiejętnie rozdzielać piłki, szczególnie do swoich wysokich graczy. Zawiedli jednak inni gracze, przede wszystkim Ci wchodzący z ławki rezerwowych, którzy nie dali odpowiedniej jakości dla poczynań Lakers.
***
Los Angeles Lakers – Miami Heat 87:98 (20:2, 17:27 19:25, 31:21)
Los Angeles Lakers: P. Gasol 26 (pkt.), K. Bryant 24 (7 as., 5 zb.), A. Bynum 15, T. Murphy 8, M. World Peace 7, M. Barnes 3, D. Fisher 2, J. Kapono 2, J. McRoberts 0, D. Morris 0, A. Goudelock 0
Miami Heat: L. James 31 (pkt.), C. Bosh 15 (8 zb.), S. Battier 11, M. Chalmers 10 (6 as.), U. Haslem 8, J. Anthony 7, E. Curry 6, N. Cole 4, M. Miller 3, J. Jones 3
***
Wyniki pozostałych czwartkowych spotkań ligi NBA
Houston Rockets – New Orleans Hornets 90:88
Utah Jazz – Dallas Mavericks 91:94