Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
MŚ: Rozpędzeni Turcy rozbijają Chiny
2010/09/02 22:02

Turkoglu i Arslan
K&M Ziółkowscy/foto.ziolo.eu
Pięć meczy, pięć wygranych i tryumf w grupie C, to bilans Turków po pierwszej fazie mundialu. Dziś gracze Bogdana Tanjevića zdemolowali Chiny różnicą 47 punktów (87:40).
Dzisiejsze spotkanie pomiędzy Turcją, a Chinami w niczym nie przypominało spotkania imprezy rangi mistrzowskiej. Bliżej było temu meczowi do sparingu i to drużyn, które dzieli różnica kilku lig.
Gospodarze czempionatu od pierwszych minut pokazali, że po wczorajszym wyrównanym meczu z Portoryko, nie zamierzają dziś doprowadzić do powtórki. Po wsadzie Semiha Erdena szybko objęli zdecydowane prowadzenie (12:2). Obraz gry, czyli zdecydowanej przewagi Turków w każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła, nie zmienił się już do końca meczu. W drugiej kwarcie co chciał robił Omer Asik, punktował Oguz Savas, a po akcji (2+1) Sinana Gulera było już (37:13).
Chińczycy tego wieczoru nie mieli nic do zaproponowania, a pojedynek wyglądał bardziej jak sparing, niż mecz o stawkę. W trzeciej kwarcie po kolejnych trójkach Savasa i Endera Arslana, Turcy prowadzili już 30 oczkami. Chińczycy nie poprawili swojej skuteczności z pierwszej odsłony meczu, kiedy to trafili 3 z 18 rzutów. Gracze z Azji przez 24 minuty gry zdobyli zaledwie 15 punktów.
Na boisku dalej królowała para Savas - Erden, a Tanjević dał odpocząć podstawowym graczom. W obliczu takiego prowadzenia Chińczycy, przy mniej intesywnej obronie gospodarzy zdobyli kilka punktów, ale o ich grze pod niebecność na boisku Jianliana Yi ciężko powiedzieć coś pozytywnego.
Pomimo zaledwie jednego zwycięstwa na mundialu, Chiny wychodzą z czwartego miejsca w grupie i zmierzą się w fazie play-off z niepokonaną Litwą.
Turcja - Chiny 87:40 (15:6, 24:7, 27:12, 21:15)
Turcja: Savas 20, Erden 18 (12zb.), Asik 17 (13zb.), Guler 9, Ermis 9, Akyol 6, Turkoglu 5, Arslan 3
Chiny: Sun 15, Yu 9, Ding 4, Zhou 4, Su 4, Zhang 4
Gospodarze czempionatu od pierwszych minut pokazali, że po wczorajszym wyrównanym meczu z Portoryko, nie zamierzają dziś doprowadzić do powtórki. Po wsadzie Semiha Erdena szybko objęli zdecydowane prowadzenie (12:2). Obraz gry, czyli zdecydowanej przewagi Turków w każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła, nie zmienił się już do końca meczu. W drugiej kwarcie co chciał robił Omer Asik, punktował Oguz Savas, a po akcji (2+1) Sinana Gulera było już (37:13).
Chińczycy tego wieczoru nie mieli nic do zaproponowania, a pojedynek wyglądał bardziej jak sparing, niż mecz o stawkę. W trzeciej kwarcie po kolejnych trójkach Savasa i Endera Arslana, Turcy prowadzili już 30 oczkami. Chińczycy nie poprawili swojej skuteczności z pierwszej odsłony meczu, kiedy to trafili 3 z 18 rzutów. Gracze z Azji przez 24 minuty gry zdobyli zaledwie 15 punktów.
Na boisku dalej królowała para Savas - Erden, a Tanjević dał odpocząć podstawowym graczom. W obliczu takiego prowadzenia Chińczycy, przy mniej intesywnej obronie gospodarzy zdobyli kilka punktów, ale o ich grze pod niebecność na boisku Jianliana Yi ciężko powiedzieć coś pozytywnego.
Pomimo zaledwie jednego zwycięstwa na mundialu, Chiny wychodzą z czwartego miejsca w grupie i zmierzą się w fazie play-off z niepokonaną Litwą.
Turcja - Chiny 87:40 (15:6, 24:7, 27:12, 21:15)
Turcja: Savas 20, Erden 18 (12zb.), Asik 17 (13zb.), Guler 9, Ermis 9, Akyol 6, Turkoglu 5, Arslan 3
Chiny: Sun 15, Yu 9, Ding 4, Zhou 4, Su 4, Zhang 4
Źródło: własna
Wyświetleń: 740
Aktualna ocena:
5
kliknij aby ocenić
POWIĄZANE ARTYKUŁY
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








