Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
MŚ: Rakieta z Houston daje zwycięstwo nad Australią
2010/08/29 23:27

Mistrzostwa Świata 2010
Sport24.pl
Tym razem do drużyny Australii nie uśmiechnęło się szczęście, tak jak miało to miejsce podczas wczorajszego spotkania z Jordanią. Dziś ekipa Boomers nie sprostała Argentynie (74:72), którą do zwycięstwa poprowadził fenomenalny Louis Scola.
Pomimo wygranej drużyna Argentyny na czempionacie w Turcji nie zachwyca. Wczoraj Albicelestes męczyli się z Niemcami, a dziś mieli spory kłopot z ekipą Boomers.
Od pierwszych minut to gracze Bretta Browna panowali na boisku, rozpoczynając od prowadzenia (15:7). Wprawdzie Argentyńczycy odpowiadali punktami Pablo Prignioniego oraz Louisa Scoli niwelując częściowo straty, ale to "Kangury" stosując pressing na całym boisku posiadali inicjatywę.
Po stronie Boomers bardzo dobre zawody rozgrywali: Patrick Mills i Joe Ingles. Kiedy ten ostatni na początku czwartej kwarty popisał się efektowną akcją (2+1), Australijczycy prowadzili (59:52) i wydawało się że faworyzowana Argentyna tego meczu nie wygra.
Tak się jednak nie stało. Doświadczeni gracze z Ameryki Południowej, zanotowali run (8:0) i wyszli na prowadzenie. Australia zupełnie się pogubiła i popełniała masę strat, bezlitośnie wykorzytali to: Carlos Delfino i Leonardo Gutierrez, którzy wyprowadzili Argentynę na prowadzenie (65:59). Boomers rzucili się do odrabiania strat. Udało im się to po trójce Millsa, kiedy doprowadzili do remisu (69:69).
Najważniejszą akcję meczu rozegrał jednak Prignioni. Rozgrywający Realu Madryt na nieco ponad pół minuty do końca odpalił celną trójkę. Po tym zagraniu gracze Browna już nie odrobili strat, chociaż mieli rzut na zwycięstwo równo z końcową syreną.
Argentyna - Australia 74:72 (20:25, 13:14, 19:17, 22:16)
Argentyna: Scola 31 (9zb.),Gutierrez 17, Prignioni 9, Delfino 7, Mata 4, Jasen 2, Cequeira 2, Gonzalez 2
Australia: Ingles 22 (9zb.), Mills 21, Nielsen 10 (10zb.), Andersen 7 (8zb.), Gibson 7, Newley 5, Maric 0, Barlow 0
Od pierwszych minut to gracze Bretta Browna panowali na boisku, rozpoczynając od prowadzenia (15:7). Wprawdzie Argentyńczycy odpowiadali punktami Pablo Prignioniego oraz Louisa Scoli niwelując częściowo straty, ale to "Kangury" stosując pressing na całym boisku posiadali inicjatywę.
Po stronie Boomers bardzo dobre zawody rozgrywali: Patrick Mills i Joe Ingles. Kiedy ten ostatni na początku czwartej kwarty popisał się efektowną akcją (2+1), Australijczycy prowadzili (59:52) i wydawało się że faworyzowana Argentyna tego meczu nie wygra.
Tak się jednak nie stało. Doświadczeni gracze z Ameryki Południowej, zanotowali run (8:0) i wyszli na prowadzenie. Australia zupełnie się pogubiła i popełniała masę strat, bezlitośnie wykorzytali to: Carlos Delfino i Leonardo Gutierrez, którzy wyprowadzili Argentynę na prowadzenie (65:59). Boomers rzucili się do odrabiania strat. Udało im się to po trójce Millsa, kiedy doprowadzili do remisu (69:69).
Najważniejszą akcję meczu rozegrał jednak Prignioni. Rozgrywający Realu Madryt na nieco ponad pół minuty do końca odpalił celną trójkę. Po tym zagraniu gracze Browna już nie odrobili strat, chociaż mieli rzut na zwycięstwo równo z końcową syreną.
Argentyna - Australia 74:72 (20:25, 13:14, 19:17, 22:16)
Argentyna: Scola 31 (9zb.),Gutierrez 17, Prignioni 9, Delfino 7, Mata 4, Jasen 2, Cequeira 2, Gonzalez 2
Australia: Ingles 22 (9zb.), Mills 21, Nielsen 10 (10zb.), Andersen 7 (8zb.), Gibson 7, Newley 5, Maric 0, Barlow 0
Źródło: własna
Wyświetleń: 453
Aktualna ocena:
5
kliknij aby ocenić
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








