Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
PLK: Duże problemy Stali Stalowa Wola
2010/06/24 21:05

Stal Stalowa Wola
Sport24.pl
Leszek Kaczmarski, prezes ZKS Stal Stalowa Wola, w wywiadzie dla Echa Dnia stwierdził, że nie widzi szans, by podkarpacki zespół w sezonie 2010/11 występował w PLK.
Leszek Kaczmarski, prezes ZKS Stal Stalowa Wola stwierdził, że na dzień dzisiejszy ekstraklasy koszykarzy w Stalowej Woli już nie będzie. Według niego w najbliższym sezonie Stalowa Wola będzie mieć koszykarski klub... w trzeciej lidze.
Zakładowy Klub Sportowy Stal wraz z firmą Wodex są głównymi udziałowcami koszykarskiej spółki Stal Stalowa Wola SA. Po rezygnacji prezesa spółki, Jacka Farasia, brakuje jednak chętnych na to stanowisko. Powodem są długi klubu, a na zaległe pieniądze czekają zarówno trener Bogdan Pamuła jak i koszykarze.
Dług spółki wynosi ponad 250 tysięcy złotych i trudno się spodziewać, by znalazł się ktoś, kto uratowałby klub przed koszykarskim niebytem. Do tej sumy trzeba doliczyć także dwa miliony, wymagane przez władze Tauron Basket Ligi, jako gwarancję udziału w rozgrywkach.
Władze klubu szukają wsparcia we władzach miasta, ale czekają jeszcze na decyzję prezyfenta Stalowej Woli, Andrzeja Szlęzaka. Jak podaje "Echo Dnia" ów prezydent nie widzi możliwości, by w kolejnym sezonie wspierać koszykarzy Stali z budżetu miasta.
- Próbujemy spotkać się z prezydentem, mieliśmy już umówione terminy, ale na razie prezydent nie znalazł dogodnego dla siebie terminu - mówi Leszek Kaczmarski. - Chcielibyśmy mu w pełni naświetlić, jak wygląda sytuacja w spółce, bo nie zna pełnej prawdy, jak to wszystko wygląda. Rozmawialiśmy też z posłanką Renatą Butryn oraz dyrektorem biura poselskiego posła Jana Burego. Nie ma co jednak ukrywać, że obecnie nasza sytuacja jest bardzo trudna i nie widać widoków jej na poprawę. Jest mała nadzieja, że może uda się zagrać w pierwszej lidze, bo w ekstraklasie raczej na pewno już nie. Ale całkiem możliwe, że będziemy występować w trzeciej lidze…
Na rozwój sytuacji nie czekają zawodnicy zespołu. Do Turowa odeszli Michał Gabiński i Jacek Jarecki. A blisko zmiany barw klubowych są także Maciej Klima i Paweł Pydych. - Jeżeli udałoby się jednak zagrać w pierwszej lidze, to moglibyśmy ściągnąć nowych graczy. Z wypożyczenia z Unii Tarnów mogliby też wrócić Rafał Sobiło i Dawid Szewczyk, mamy w Stalowej Woli utalentowaną młodzież. Ale nie ma co gdybać, bo sytuacja jest niewesoła i mówiąc szczerze, na razie trudno o powody do jakiegokolwiek optymizmu - dodaje Kaczmarski.
Zakładowy Klub Sportowy Stal wraz z firmą Wodex są głównymi udziałowcami koszykarskiej spółki Stal Stalowa Wola SA. Po rezygnacji prezesa spółki, Jacka Farasia, brakuje jednak chętnych na to stanowisko. Powodem są długi klubu, a na zaległe pieniądze czekają zarówno trener Bogdan Pamuła jak i koszykarze.
Dług spółki wynosi ponad 250 tysięcy złotych i trudno się spodziewać, by znalazł się ktoś, kto uratowałby klub przed koszykarskim niebytem. Do tej sumy trzeba doliczyć także dwa miliony, wymagane przez władze Tauron Basket Ligi, jako gwarancję udziału w rozgrywkach.
Władze klubu szukają wsparcia we władzach miasta, ale czekają jeszcze na decyzję prezyfenta Stalowej Woli, Andrzeja Szlęzaka. Jak podaje "Echo Dnia" ów prezydent nie widzi możliwości, by w kolejnym sezonie wspierać koszykarzy Stali z budżetu miasta.
- Próbujemy spotkać się z prezydentem, mieliśmy już umówione terminy, ale na razie prezydent nie znalazł dogodnego dla siebie terminu - mówi Leszek Kaczmarski. - Chcielibyśmy mu w pełni naświetlić, jak wygląda sytuacja w spółce, bo nie zna pełnej prawdy, jak to wszystko wygląda. Rozmawialiśmy też z posłanką Renatą Butryn oraz dyrektorem biura poselskiego posła Jana Burego. Nie ma co jednak ukrywać, że obecnie nasza sytuacja jest bardzo trudna i nie widać widoków jej na poprawę. Jest mała nadzieja, że może uda się zagrać w pierwszej lidze, bo w ekstraklasie raczej na pewno już nie. Ale całkiem możliwe, że będziemy występować w trzeciej lidze…
Na rozwój sytuacji nie czekają zawodnicy zespołu. Do Turowa odeszli Michał Gabiński i Jacek Jarecki. A blisko zmiany barw klubowych są także Maciej Klima i Paweł Pydych. - Jeżeli udałoby się jednak zagrać w pierwszej lidze, to moglibyśmy ściągnąć nowych graczy. Z wypożyczenia z Unii Tarnów mogliby też wrócić Rafał Sobiło i Dawid Szewczyk, mamy w Stalowej Woli utalentowaną młodzież. Ale nie ma co gdybać, bo sytuacja jest niewesoła i mówiąc szczerze, na razie trudno o powody do jakiegokolwiek optymizmu - dodaje Kaczmarski.
Źródło: echodnia.eu
Wyświetleń: 866
Aktualna ocena:
5
kliknij aby ocenić
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij







