Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
PLK: Podsumowanie sezonu – Asseco Prokom
2010/06/03 00:17

Asseco Prokom
Sport24.pl
Koszykarze Asseco Prokomu Gdynia rywalizację w rozgrywkach Tauron Basket Ligi zakończyli na najwyższym stopniu podium. Przedstawiamy Państwu drogę, jaką pokonała gdyńska drużyna w sezonie 2009/2010.
Drużyna Asseco Prokomu jeszcze przed sezonem stawiana była w świetle faworytów rozgrywek. Włodarze klubu przenosząc go z Sopotu do Gdyni, zapewnili koszykarzom halę, w której mogli rozgrywać mecze zarówno Euroligi jak i Polskiej Ligi Koszykówki. Ponadto trener Tomas Pacesas utrzymał trzon zespołu z poprzedniego sezonu, wzmacniając go polskim skrzydłowym Łukaszem Sewerynem, gwiazdą reprezentacji Niemiec Janem Hendrikiem Jaglą oraz występującym w sezonie 2007/2008 w drużynie Prokomu Trefla Sopot Pape Sowem. Zatrzymanie w zespole Davida Logana, Daniela Ewinga oraz Qyntela Woodsa można uznać za pierwszy z sukcesów gdyńskiej drużyny, tym bardziej, że w polskim sporcie zespołowym zawodnicy po zdobyciu tytułu mistrza kraju zazwyczaj odchodzą do klubów proponujących wyższe kontrakty.
Sezon Zasadniczy Polskiej Ligi Koszykówki :
Pierwsza runda sezonu zasadniczego Polskiej Ligi Koszykówki w wykonaniu żółto-niebieskich wyglądała imponująco. Większość spotkań gdynianie kończyli wysokimi zwycięstwami nad rywalem. Największy opór koszykarzom Tomasa Pacesasa postawili zawodnicy Trefla oraz PGE Turowa. Sopocianie swoją determinacją i wolą walki starali się sprawić sensację w gdyńskiej hali sportowo-widowiskowej. Na drodze podopiecznym Karlisa Muiznieksa stanęli wówczas Qyntel Woods oraz David Logan, autorzy kolejno 32 i 24 punktów. Ostatnie spotkanie rundy Asseco Prokom rozegrał w Zgorzelcu, a do jego rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka. Świetna postawa Adama Łapety i Ronniego Burrela, którzy w ważnych momentach wytrzymywali presję i zdobywali cenne punkty dla swojego zespołu dały gdynianom jednopunktowe zwycięstwo 90:91. Asseco Prokom z bilansem 13-0 kończyło rundę na pierwszym miejscu w tabeli.
W rundzie rewanżowej dominacja mistrzów Polski nie była już tak widoczna. Każda z drużyn przystępowała do spotkań z Asseco Prokomem bez presji, jednak wiele z nich chciało odnieść spektakularne zwycięstwo. Pierwsze spotkania rozgrywane w Gdyni kończyły się wysokimi wynikami. Po raz pierwszy żółto-niebiescy osiągneli pułap stu punktów 30-ego grudnia w meczu przeciwko Zniczowi Jarosław. Cztery dni później udało się to powtórzyć ze Stalą Stalowa Wola. Po siedmiu kolejnych zwycięstwach w rundzie rewanżowej, nadszedł czas na porażkę. W spotkaniu rozegranym 27-ego lutego w Warszawie lepszymi okazali się koszykarze Polonii, którzy za sprawą dobrej postawy Eddiego Millera wygrali 85:77. Mówi się, że nieszczęścia chodzą parami. Tak było też w przypadku Asseco Prokomu, który po porażce w Warszawie, poniósł kolejną na własnym parkiecie. Tym razem lepszymi byli zawodnicy Polpharmy, a w szczególności Patrick Okafor będący autorem 37 punktów i 10 zbiórek. Była to ostatnia porażka poniesiona na parkietach Polskiej Ligi Koszykówki. Kolejne spotkania zakończyły się mniejszymi bądź większymi zwycięstwami gdyńskiego zespołu.
Playoffy Tauron Basket Ligi :
Fazę Playoff żółto-niebiescy rozpoczęli od potyczki z drużyną Czarnych Słupsk. Patrząc jedynie na wyniki spotkań można pomyśleć, że gdynianom te trzy zwycięstwa przyszły bez większych problemów. Nic bardziej mylnego. Koszykarze Dainiusa Adomaitisa do każdego ze spotkań podchodzili zdeterminowani i skoncentrowani. W każdym z nich to właśnie słupszczanie prowadzili przez pierwsze dwadzieścia minut. W koszykówce to jednak nie wystarcza do odniesienia końcowego sukcesu i to pokazali zawodnicy Tomasa Pacesasa, którzy po nienajepszych pierwszych minutach meczu podnosili się, aby ostatecznie wygrać .
W półfinale gdynianie spotkali się z beniaminkiem Polskiej Ligi Koszykówki , dzielącym z nimi historię. Derbowe spotkania cieszyły się dużym zainteresowaniem ze strony trójmiejskich kibiców, którzy licznie przychodzili oglądać rywalizację tych dwóch drużyn. Każde ze spotkań przedstawiało w pełni piękno koszykówki. Drużyna Asseco Prokomu prowadząc nawet kilkunastoma punktami, nie mogła być pewna zwycięstwa. Na ostateczny wynik spotkań największy wpływ mieli zawodnicy rezerwowi, których w gdyńskiej drużynie nie brakowało, natomiast w zespole Trefla dwóch podstawowych graczy wyeliminowały kontuzje. Ostatecznie koszykarze Tomasa Pacesasa pokonali zawodniów Trefla 3:0.
W finale rywalem gdyńskiego zespołu był Anwil, który po trzech sezonach przerwy wrócił do walki o mistrzostwo kraju. Każdy z zawodników Asseco Prokomu pojawiając się na boisku wnosił wiele do gry zespołu. Gra w ataku nie była podporządkowana pod jednego koszykarza, a punkty był w stanie zdobywać każdy. O wyniku spotkań decydowali kolejno Logan, Jagla, ponownie Logan oraz Woods. Asseco Prokom wygrał każde z czterech rozegranych spotkań tym samym odniósł siódme z rzędu mistrzostwo Polski.
Euroliga :
W minionym sezonie podopieczni Tomasa Pacesasa poza zdobyciem mistrzostwa kraju, pokazali się z bardzo dobrej strony na arenie europejskiej. Gdyby ktoś powiedział przed sezonem, że Asseco Prokom znajdzie się w elitarnej ósemce Euroligi, przez wielu zostałby z pewnością wyśmiany. Gdynianie udowodnili, że nie ma drużyn nie do pokonania. Poza Panathinaikosem, koszykarze Tomasa Pacesasa pokonali każdy zespół, z którym rywalizowali.
Początkowo sytuacja Asseco Prokomu w Eurolidze nie wyglądała najlepiej. Pierwsze spotkanie gdynianie przegrali na własnym parkiecie z teoretycznie najsłabszym zespołem w grupie, EWE Baskets. Żółto-niebieskim w pierwszej rundzie udało się wygrać jedynie jedno spotkanie, przeciwko Armani Jeans. W rundzie rewanżowej nastąpiło przebudzenie zawodników Tomasa Pacesasa, którzy wygrali trzy kolejne spotkania, pokonując nawet wielki Real Madryt. Po porażce odniesionej w Atenach, wygrali na własnym parkiecie z drużyną wicemistrza Rosji, tym samym awansowali do fazy Top16. Zarówno Polscy jak i zagraniczni kibice przecierali oczy ze zdumienia oglądając pierwsze dwa mecze mistrzów Polski w fazie Top16. Asseco Prokom najpierw pokonało na własnym parkiecie Żalgiris Kowno 89:65, po czym w Maladze odnotowało dwudziestopunktowe zwycięstwo nad drużyną Unicaji. W kolejnych dwóch spotkaniach rywalem żółto-niebieskich było CSKA. Po porażce w Moskwie, gdynianie zrewanżowali się na własnym parkiecie, wygrywając 88:81. Ostatnie dwa spotkania zakończyły się porażkami polskiego zespołu, mimo to Asseco Prokom awansował do Elite Eight Euroligi, gdzie rywalizowali z Olympiacosem. Gdynianie przegrali z wyżej notowanym rywalem 3:1, jednak to jedno zwycięstwo z drużyną tego formatu było z pewnością spełnieniem oczekiwań wielu kibiców.
Czytaj wszystkie podsumowania sezonu 2009/2010:
Asseco Prokom Gdynia
WTK Anwil Włocławek
Polpharma Starogard Gdański
Trefl Sopot
PGE Turów Zgorzelec
AZS Koszalin
Polonia Azbud Warszawa
Energa Czarni Słupsk
| Zawodnicy | |||||
| Eval | Punkty | Asysty | Przechwyty | Zbiórki | Bloki |
| Logan 17.2 | Logan 17.4 | Logan 4.6 | Logan 2.67 | Woods 6.7 | 0.47 |
Sezon Zasadniczy Polskiej Ligi Koszykówki :
Pierwsza runda sezonu zasadniczego Polskiej Ligi Koszykówki w wykonaniu żółto-niebieskich wyglądała imponująco. Większość spotkań gdynianie kończyli wysokimi zwycięstwami nad rywalem. Największy opór koszykarzom Tomasa Pacesasa postawili zawodnicy Trefla oraz PGE Turowa. Sopocianie swoją determinacją i wolą walki starali się sprawić sensację w gdyńskiej hali sportowo-widowiskowej. Na drodze podopiecznym Karlisa Muiznieksa stanęli wówczas Qyntel Woods oraz David Logan, autorzy kolejno 32 i 24 punktów. Ostatnie spotkanie rundy Asseco Prokom rozegrał w Zgorzelcu, a do jego rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka. Świetna postawa Adama Łapety i Ronniego Burrela, którzy w ważnych momentach wytrzymywali presję i zdobywali cenne punkty dla swojego zespołu dały gdynianom jednopunktowe zwycięstwo 90:91. Asseco Prokom z bilansem 13-0 kończyło rundę na pierwszym miejscu w tabeli.
W rundzie rewanżowej dominacja mistrzów Polski nie była już tak widoczna. Każda z drużyn przystępowała do spotkań z Asseco Prokomem bez presji, jednak wiele z nich chciało odnieść spektakularne zwycięstwo. Pierwsze spotkania rozgrywane w Gdyni kończyły się wysokimi wynikami. Po raz pierwszy żółto-niebiescy osiągneli pułap stu punktów 30-ego grudnia w meczu przeciwko Zniczowi Jarosław. Cztery dni później udało się to powtórzyć ze Stalą Stalowa Wola. Po siedmiu kolejnych zwycięstwach w rundzie rewanżowej, nadszedł czas na porażkę. W spotkaniu rozegranym 27-ego lutego w Warszawie lepszymi okazali się koszykarze Polonii, którzy za sprawą dobrej postawy Eddiego Millera wygrali 85:77. Mówi się, że nieszczęścia chodzą parami. Tak było też w przypadku Asseco Prokomu, który po porażce w Warszawie, poniósł kolejną na własnym parkiecie. Tym razem lepszymi byli zawodnicy Polpharmy, a w szczególności Patrick Okafor będący autorem 37 punktów i 10 zbiórek. Była to ostatnia porażka poniesiona na parkietach Polskiej Ligi Koszykówki. Kolejne spotkania zakończyły się mniejszymi bądź większymi zwycięstwami gdyńskiego zespołu.
| Asseco Prokom Gdynia | |
| Mecze | 26 |
| Bilans | 24-2 |
| Punkty zdobyte | 2297 |
| Punkty stracone | 1910 |
Playoffy Tauron Basket Ligi :
Fazę Playoff żółto-niebiescy rozpoczęli od potyczki z drużyną Czarnych Słupsk. Patrząc jedynie na wyniki spotkań można pomyśleć, że gdynianom te trzy zwycięstwa przyszły bez większych problemów. Nic bardziej mylnego. Koszykarze Dainiusa Adomaitisa do każdego ze spotkań podchodzili zdeterminowani i skoncentrowani. W każdym z nich to właśnie słupszczanie prowadzili przez pierwsze dwadzieścia minut. W koszykówce to jednak nie wystarcza do odniesienia końcowego sukcesu i to pokazali zawodnicy Tomasa Pacesasa, którzy po nienajepszych pierwszych minutach meczu podnosili się, aby ostatecznie wygrać .
W półfinale gdynianie spotkali się z beniaminkiem Polskiej Ligi Koszykówki , dzielącym z nimi historię. Derbowe spotkania cieszyły się dużym zainteresowaniem ze strony trójmiejskich kibiców, którzy licznie przychodzili oglądać rywalizację tych dwóch drużyn. Każde ze spotkań przedstawiało w pełni piękno koszykówki. Drużyna Asseco Prokomu prowadząc nawet kilkunastoma punktami, nie mogła być pewna zwycięstwa. Na ostateczny wynik spotkań największy wpływ mieli zawodnicy rezerwowi, których w gdyńskiej drużynie nie brakowało, natomiast w zespole Trefla dwóch podstawowych graczy wyeliminowały kontuzje. Ostatecznie koszykarze Tomasa Pacesasa pokonali zawodniów Trefla 3:0.
W finale rywalem gdyńskiego zespołu był Anwil, który po trzech sezonach przerwy wrócił do walki o mistrzostwo kraju. Każdy z zawodników Asseco Prokomu pojawiając się na boisku wnosił wiele do gry zespołu. Gra w ataku nie była podporządkowana pod jednego koszykarza, a punkty był w stanie zdobywać każdy. O wyniku spotkań decydowali kolejno Logan, Jagla, ponownie Logan oraz Woods. Asseco Prokom wygrał każde z czterech rozegranych spotkań tym samym odniósł siódme z rzędu mistrzostwo Polski.
| Ćwierćfinały | ||
| Asseco Prokom | 3:0 | Czarni |
| Półfinały | ||
| Asseco Prokom | 3:0 | Trefl |
| Finały | ||
| Asseco Prokom | 4:0 | Anwil |
Euroliga :
W minionym sezonie podopieczni Tomasa Pacesasa poza zdobyciem mistrzostwa kraju, pokazali się z bardzo dobrej strony na arenie europejskiej. Gdyby ktoś powiedział przed sezonem, że Asseco Prokom znajdzie się w elitarnej ósemce Euroligi, przez wielu zostałby z pewnością wyśmiany. Gdynianie udowodnili, że nie ma drużyn nie do pokonania. Poza Panathinaikosem, koszykarze Tomasa Pacesasa pokonali każdy zespół, z którym rywalizowali.
Początkowo sytuacja Asseco Prokomu w Eurolidze nie wyglądała najlepiej. Pierwsze spotkanie gdynianie przegrali na własnym parkiecie z teoretycznie najsłabszym zespołem w grupie, EWE Baskets. Żółto-niebieskim w pierwszej rundzie udało się wygrać jedynie jedno spotkanie, przeciwko Armani Jeans. W rundzie rewanżowej nastąpiło przebudzenie zawodników Tomasa Pacesasa, którzy wygrali trzy kolejne spotkania, pokonując nawet wielki Real Madryt. Po porażce odniesionej w Atenach, wygrali na własnym parkiecie z drużyną wicemistrza Rosji, tym samym awansowali do fazy Top16. Zarówno Polscy jak i zagraniczni kibice przecierali oczy ze zdumienia oglądając pierwsze dwa mecze mistrzów Polski w fazie Top16. Asseco Prokom najpierw pokonało na własnym parkiecie Żalgiris Kowno 89:65, po czym w Maladze odnotowało dwudziestopunktowe zwycięstwo nad drużyną Unicaji. W kolejnych dwóch spotkaniach rywalem żółto-niebieskich było CSKA. Po porażce w Moskwie, gdynianie zrewanżowali się na własnym parkiecie, wygrywając 88:81. Ostatnie dwa spotkania zakończyły się porażkami polskiego zespołu, mimo to Asseco Prokom awansował do Elite Eight Euroligi, gdzie rywalizowali z Olympiacosem. Gdynianie przegrali z wyżej notowanym rywalem 3:1, jednak to jedno zwycięstwo z drużyną tego formatu było z pewnością spełnieniem oczekiwań wielu kibiców.
Czytaj wszystkie podsumowania sezonu 2009/2010:
Asseco Prokom Gdynia
WTK Anwil Włocławek
Polpharma Starogard Gdański
Trefl Sopot
PGE Turów Zgorzelec
AZS Koszalin
Polonia Azbud Warszawa
Energa Czarni Słupsk
Źródło: inf.własna
Wyświetleń: 1384
Aktualna ocena:
5
kliknij aby ocenić
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








