Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
Marcin Kolowca: Czas na zarabianie pieniędzy jeszcze przyjdzie
2010/05/09 17:27

Marcin Kolowca
R. Kurianowicz / slaskibasket.pl
W wywiadzie dla portalu Sport24.pl Marcin Kolowca opowiada o kończącym się już sezonie i swojej koszykarskiej przyszłości.
Dariusz Cieślak: Ekstraklasa, pierwsza liga, rozgrywki młodzieżowe i akademickiego – za Tobą pracowity sezon Czas na długie wakacje?
Marcin Kolowca: - Miniony sezon był bardzo wyczerpujący, przez to, że grałem dużo meczy, na najwyższym poziomie w Polsce odczuwam zmęczenie. Ten rok był dla mnie dobrą szkołą jeśli chodzi o granie z najlepszymi zawodnikami. Miałem okazję zobaczyć i w praktyce skonfrontować swoje umiejętności. W związku z tym zobaczyłem jak dużo mi brakuje i nad czym muszę pracować, żeby osiągnąć zamierzone cele i rozwinąć się do poziomu, który mnie usatysfakcjonuje. Dlatego myślę, że trochę czasu na odpoczynek się przyda ale wykorzystam go w bardzo ograniczonym wymiarze, ponieważ skupie się przede wszystkim na trenowaniu i przygotowywaniu na przyszły sezon.
Politechnika Warszawa utrzymała się w pierwszej lidze, ale Ty zdecydowanie więcej spotkań rozegrałeś na parkietach PLK barwach Polonii 2011. W czym więc masz większy udział? W spadku Polonii, czy w utrzymaniu Politechniki?
- Dla mnie granie w obu drużynach było jednakowo ważne. Mimo tego, że Polonia grała w lidze wyżej, to do meczy rozegranych z Politechniką podchodziłem taka samo skupiony i chętny do walki. Nie odczuwałem różnicy poziomów w moim nastawieniu i zdeterminowaniu. Mecze jak to mecze, we wszystkich chciałem dać z siebie wszystko. Dlatego czuję, że mój wkład w ekstraklasie był tylko tyle ważniejszy, że rozegrałem tu większą ilość spotkań. Natomiast zarówno utrzymanie Politechniki jak i spadek Polonii w moich odczuciach były ważnym przeżyciem.
Jaka atmosfera panuje w Polonii 2011 po spadku z ekstraklasy? Chyba nie tego spodziewaliście się przed rozpoczęciem rozgrywek ?
- Oczywiście nie tego się spodziewaliśmy. Mieliśmy ogromne nadzieje i wierzyliśmy w to, że wystarczy nasz zapał do tego, żeby pokazać wszystkim, że damy radę. Jednak zabrakło nam ogrania i doświadczenia. Jesteśmy zawiedzeni, jednak myślę, że ten sezon bardzo dużo dał każdemu z nas. Minuty spędzone na parkietach ekstraklasy podniosły nasze ambicje. Zobaczyliśmy jak wiele pracy nas czeka. Taki spadek buduje też nasze osobowości, bo przecież nie zawsze się wygrywa. A porażki też są potrzebne, bo kształcą. Dlatego mam nadzieję, że wyciągniemy z tej lekcji porządna naukę na przyszłe lata grania.
Czy kierownictwo klubu wspomina coś o wykupieniu dzikiej karty?
- Na chwilę obecną nie mam takich informacji tej kwestii. Kierownictwo nie prowadziło z nami rozmów.
Prezes Polskiej Ligi Koszykówki mówił o tym, że po sezonie pomyśli nad wprowadzeniem specjalnej dzikiej karty, która będzie się wiązać z zdecydowanie niższymi kosztami. Dla Polonii 2011 byłaby to duża szansa na pozostanie w gronie najlepszych.
- Wprowadzenie specjalnej, dzikiej karty jest bardzo dobrym pomysłem. Będzie to szansa dla młodych zawodników na kształcenie swoich talentów i umiejętności na najwyższym szczeblu rozgrywek. A trzeba pamiętać, że to właśnie młodzi gracze będą w przyszłości decydować o poziomie zarówno naszej ligi jak i w niektórych przypadkach o sukcesach polskiej reprezentacji. Dlatego warto inwestować w młodzież i pomagać się jej rozwijać, bo to będzie procentować w przyszłości.
Wiesz już gdzie będziesz występował w następnym sezonie? Może pojawiły się jakieś pierwsze propozycje?
- Owszem propozycje się pojawiły. Jednak na tym etapie stawiam jeszcze przede wszystkim na własny rozwój. Możliwości ku temu na pewno otrzymam w Polonii 2011 dlatego myślę, że to będzie najlepszy wybór. Czas na zarabianie pieniędzy jeszcze przyjdzie a im więcej będę sobą reprezentował jako zawodnik, tym będę mógł stawiać w przyszłości wyższe warunki.
Marcin Kolowca: - Miniony sezon był bardzo wyczerpujący, przez to, że grałem dużo meczy, na najwyższym poziomie w Polsce odczuwam zmęczenie. Ten rok był dla mnie dobrą szkołą jeśli chodzi o granie z najlepszymi zawodnikami. Miałem okazję zobaczyć i w praktyce skonfrontować swoje umiejętności. W związku z tym zobaczyłem jak dużo mi brakuje i nad czym muszę pracować, żeby osiągnąć zamierzone cele i rozwinąć się do poziomu, który mnie usatysfakcjonuje. Dlatego myślę, że trochę czasu na odpoczynek się przyda ale wykorzystam go w bardzo ograniczonym wymiarze, ponieważ skupie się przede wszystkim na trenowaniu i przygotowywaniu na przyszły sezon.
Politechnika Warszawa utrzymała się w pierwszej lidze, ale Ty zdecydowanie więcej spotkań rozegrałeś na parkietach PLK barwach Polonii 2011. W czym więc masz większy udział? W spadku Polonii, czy w utrzymaniu Politechniki?
- Dla mnie granie w obu drużynach było jednakowo ważne. Mimo tego, że Polonia grała w lidze wyżej, to do meczy rozegranych z Politechniką podchodziłem taka samo skupiony i chętny do walki. Nie odczuwałem różnicy poziomów w moim nastawieniu i zdeterminowaniu. Mecze jak to mecze, we wszystkich chciałem dać z siebie wszystko. Dlatego czuję, że mój wkład w ekstraklasie był tylko tyle ważniejszy, że rozegrałem tu większą ilość spotkań. Natomiast zarówno utrzymanie Politechniki jak i spadek Polonii w moich odczuciach były ważnym przeżyciem.
Jaka atmosfera panuje w Polonii 2011 po spadku z ekstraklasy? Chyba nie tego spodziewaliście się przed rozpoczęciem rozgrywek ?
- Oczywiście nie tego się spodziewaliśmy. Mieliśmy ogromne nadzieje i wierzyliśmy w to, że wystarczy nasz zapał do tego, żeby pokazać wszystkim, że damy radę. Jednak zabrakło nam ogrania i doświadczenia. Jesteśmy zawiedzeni, jednak myślę, że ten sezon bardzo dużo dał każdemu z nas. Minuty spędzone na parkietach ekstraklasy podniosły nasze ambicje. Zobaczyliśmy jak wiele pracy nas czeka. Taki spadek buduje też nasze osobowości, bo przecież nie zawsze się wygrywa. A porażki też są potrzebne, bo kształcą. Dlatego mam nadzieję, że wyciągniemy z tej lekcji porządna naukę na przyszłe lata grania.
Czy kierownictwo klubu wspomina coś o wykupieniu dzikiej karty?
- Na chwilę obecną nie mam takich informacji tej kwestii. Kierownictwo nie prowadziło z nami rozmów.
Prezes Polskiej Ligi Koszykówki mówił o tym, że po sezonie pomyśli nad wprowadzeniem specjalnej dzikiej karty, która będzie się wiązać z zdecydowanie niższymi kosztami. Dla Polonii 2011 byłaby to duża szansa na pozostanie w gronie najlepszych.
- Wprowadzenie specjalnej, dzikiej karty jest bardzo dobrym pomysłem. Będzie to szansa dla młodych zawodników na kształcenie swoich talentów i umiejętności na najwyższym szczeblu rozgrywek. A trzeba pamiętać, że to właśnie młodzi gracze będą w przyszłości decydować o poziomie zarówno naszej ligi jak i w niektórych przypadkach o sukcesach polskiej reprezentacji. Dlatego warto inwestować w młodzież i pomagać się jej rozwijać, bo to będzie procentować w przyszłości.
Wiesz już gdzie będziesz występował w następnym sezonie? Może pojawiły się jakieś pierwsze propozycje?
- Owszem propozycje się pojawiły. Jednak na tym etapie stawiam jeszcze przede wszystkim na własny rozwój. Możliwości ku temu na pewno otrzymam w Polonii 2011 dlatego myślę, że to będzie najlepszy wybór. Czas na zarabianie pieniędzy jeszcze przyjdzie a im więcej będę sobą reprezentował jako zawodnik, tym będę mógł stawiać w przyszłości wyższe warunki.
Źródło: inf. własna
Wyświetleń: 1136
Aktualna ocena:
5
kliknij aby ocenić
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








