Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
I Liga: Łodzianie wyrównują
2010/04/25 23:27

Daniel Wall
Rafał Kurianowicz / slaskibasket.pl
W drugim spotkaniu półfinałowym ŁKS Sphinx Petrolinvest Łódź pokonał Intermarche Zastal Zielona Góra 71:56 (33:30). Decydujące o awansie spotkanie zostanie rozegrane 29 kwietnia w hali Zastalu.
Przed tym spotkaniem nie było żadnych kalkulacji. Łódzki Klub Sportowy, żeby pozostać w walce o awans do ekstraklasy musiał je wygrać. Łatwo się więc domyślić, że zawodnikom Radosława Czerniaka motywacji na to spotkanie nie zabrakło. Wyszli pewni siebie, zdeterminowani i już w pierwszej kwarcie pokazali, że jeśli goście myślą o zwycięstwie, będą musieli wznieść się na wyżyny swoich możliwości.
Mimo, że przewaga centymetrów leżała po stronie Zastalu to łodzianie bardzo szybko wypracowali sobie bezpieczną przewagę (10:4). Dużo zasługa w tym Jakuba Dłuskiego, który dzielnie walczył pod koszem z „wieżami” gości. Niestety, ta walka sprawiła, że jedyny nominalny środkowy ŁKS szybko złapał trzy przewinienie i powędrował na ławkę rezerwowych.
Właśnie dlatego, w następnej kwarcie za dwóch walczyć musiał Daniel Wall. Tym bardziej, że po stronie goście wyraźnie rozstrzelali się Marcin Flieger i Mateusz Jarmakowicz. Na ich kolejne trafienia odpowiadać próbowali Wall i Krajewski. Gospodarze pudłowali jednak sporo rzutów osobistych, a Zastal zdołał wyraźnie zmniejszyć straty i na przerwę obie ekipy schodziły przy skromny, trzypunktowym prowadzeniu Łodzian.
Po zmianie stron gospodarze ponownie przejęli inicjatywę. Grali mądrze i przede wszystkim skutecznie, dzięki czemu cały czas utrzymywali bezpieczne, blisko dziesięciopunktowe prowadzenie. Straty gości zmniejszył jeszcze tuż przed końcem kwarty Maciej Raczyński. Zawodnik Zastalu wykorzystał błąd Szczepaniaka i rzutem zza linii 6,25 metrów dopisał do konta swojej drużyny cenne trzy punkty. Dzięki temu po trzydziestu minutach gry ŁKS prowadził tylko (50:43), a losy zwycięstwa wydawały się być sprawą otwartą.
Rzeczywistość szybko zweryfikowała jednak tę tezę. Czwarta kwarta była już tylko i wyłącznie popisem strzeleckim gospodarzy. Ełkaesiacy trafiali kolejne rzuty z dystansu, Zastal opadał z sił, a kibice powoli zaczynali świętować zwycięstwo swoich ulubieńców. Dodatkowo, gromkimi brawami nagrodzili poświęcenie z jakim w jednej z końcowych akcji o piłkę walczył Daniel Wall. Im mniej czasu pozostawało do końca spotkania, tym bardzie oczywiste było to, że losy awansu rozstrzygną się w trzecim spotkaniu. Ostatecznie, Łódzki Klub Sportowy pokonał Zastal Zielona Góra (71:56) i wyrównał stan rywalizacji.
Trzecie, decydujące o awansie do ekstraklasy spotkanie w czwartek, o godzinie 18, w Zielonej Górze.
ŁKS Sphinx Petrolinvest Łódź – Intermarche Zastal Zielona Góra 71:56 (17:10, 16:20, 17:13, 21:13)
ŁKS Sphinx: Wall 16 (2x3, 12 zb.), Dłuski 12 (8 zb.), Trepka 12, Szczepaniak 10 (2x3), Kalinowski 8, Krajewski 7, Bartoszewicz 2, Morawiec 3 (1x3), Kenig 1, Grabowski 0
Intermarche Zastal: Flieger 19 (3x3), Jarmakowicz 11 (8 zb.), Raczyński 8 (1x3), Wilczek 7, M. Chodkiewicz 5 (1x3), Kalinowski 3 (1x3), Kukiełka 3 (13 zb.), Wojdyła 0, Rajewicz 0, Kus 0
Mimo, że przewaga centymetrów leżała po stronie Zastalu to łodzianie bardzo szybko wypracowali sobie bezpieczną przewagę (10:4). Dużo zasługa w tym Jakuba Dłuskiego, który dzielnie walczył pod koszem z „wieżami” gości. Niestety, ta walka sprawiła, że jedyny nominalny środkowy ŁKS szybko złapał trzy przewinienie i powędrował na ławkę rezerwowych.
Właśnie dlatego, w następnej kwarcie za dwóch walczyć musiał Daniel Wall. Tym bardziej, że po stronie goście wyraźnie rozstrzelali się Marcin Flieger i Mateusz Jarmakowicz. Na ich kolejne trafienia odpowiadać próbowali Wall i Krajewski. Gospodarze pudłowali jednak sporo rzutów osobistych, a Zastal zdołał wyraźnie zmniejszyć straty i na przerwę obie ekipy schodziły przy skromny, trzypunktowym prowadzeniu Łodzian.
Po zmianie stron gospodarze ponownie przejęli inicjatywę. Grali mądrze i przede wszystkim skutecznie, dzięki czemu cały czas utrzymywali bezpieczne, blisko dziesięciopunktowe prowadzenie. Straty gości zmniejszył jeszcze tuż przed końcem kwarty Maciej Raczyński. Zawodnik Zastalu wykorzystał błąd Szczepaniaka i rzutem zza linii 6,25 metrów dopisał do konta swojej drużyny cenne trzy punkty. Dzięki temu po trzydziestu minutach gry ŁKS prowadził tylko (50:43), a losy zwycięstwa wydawały się być sprawą otwartą.
Rzeczywistość szybko zweryfikowała jednak tę tezę. Czwarta kwarta była już tylko i wyłącznie popisem strzeleckim gospodarzy. Ełkaesiacy trafiali kolejne rzuty z dystansu, Zastal opadał z sił, a kibice powoli zaczynali świętować zwycięstwo swoich ulubieńców. Dodatkowo, gromkimi brawami nagrodzili poświęcenie z jakim w jednej z końcowych akcji o piłkę walczył Daniel Wall. Im mniej czasu pozostawało do końca spotkania, tym bardzie oczywiste było to, że losy awansu rozstrzygną się w trzecim spotkaniu. Ostatecznie, Łódzki Klub Sportowy pokonał Zastal Zielona Góra (71:56) i wyrównał stan rywalizacji.
Trzecie, decydujące o awansie do ekstraklasy spotkanie w czwartek, o godzinie 18, w Zielonej Górze.
ŁKS Sphinx Petrolinvest Łódź – Intermarche Zastal Zielona Góra 71:56 (17:10, 16:20, 17:13, 21:13)
ŁKS Sphinx: Wall 16 (2x3, 12 zb.), Dłuski 12 (8 zb.), Trepka 12, Szczepaniak 10 (2x3), Kalinowski 8, Krajewski 7, Bartoszewicz 2, Morawiec 3 (1x3), Kenig 1, Grabowski 0
Intermarche Zastal: Flieger 19 (3x3), Jarmakowicz 11 (8 zb.), Raczyński 8 (1x3), Wilczek 7, M. Chodkiewicz 5 (1x3), Kalinowski 3 (1x3), Kukiełka 3 (13 zb.), Wojdyła 0, Rajewicz 0, Kus 0
Źródło: inf. własna / rozgrywki.pzkosz.pl
Wyświetleń: 897
Aktualna ocena:
5
kliknij aby ocenić
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








