Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
A A A Drukuj Kanały RSS

Bibrzycka dla Sport24.pl: Chcę podziękować kibicom !

2010/03/09 13:51
Bibrzycka dla Sport24.pl: Chcę podziękować kibicom !
Agnieszka Bibrzycka
FIBA Europe / Ciamillo-Castoria

W rozmowie z naszym portalem jedyna Polka w Meczu Gwiazd Euroligi opowiada o swojej karierze, poziomie ligi rosyjskiej, powrocie do polskiej ekstraklasy i swoich kontaktach ze siostrą.

Dariusz Cieślak: Na początek chciałbym pogratulować wyboru do pierwszej piątki Meczu Gwiazd Euroligi Kobiet. To chyba miłe uczucie, być docenioną przez tak dużą liczbę fanów na całym świecie?

Agnieszka Bibrzycka: - Dziękuje. Rzeczywiście to bardzo duże wyróżnienie. Bardzo się cieszę, że zostałam doceniona przez kibiców i korzystając z okazji chciałabym podziękować za wszystkie glosy .

Czuje się Pani ikoną polskiej koszykówki?

- Ikona kojarzy mi sie z czymś starym a ja nie czuje sie jeszcze staro (śmiech). Gra w WNBA, w Reprezentacji, przez wiele lat w lidze polskiej i obecnie w lidze rosyjskiej sprawiają mi dużo satysfakcji mam nadzieje, że dzięki moim sukcesom wzrasta popularność koszykówki w naszym kraju. Jeśli przy tym moje nazwisko kojarzy sie z koszykówką na najwyższym poziomie i jest wzorem dla młodszych adeptów basketu to chyba jest bardzo ważne i miłe dla każdego sportowca.

Co będzie Pani czuła, gdy po czasie przerwy, znowu wystąpi Pani przed Gdyńską publicznością?

- Z Trójmiastem wiąże sie wiele miłych wspomnień i wiele sukcesów. Dlatego bardzo sie cieszę, że mecz Gwiazd Euroligi odbędzie sie właśnie w Gdyni i będę mogła wystąpić przed publicznością która wspierała mnie wielokrotnie gdy grałam w Lotosie.

Można mówić o tremie w tym przypadku?

- Tremy raczej nie będzie, bardziej podekscytowanie i chęć pokazania sie z jak najlepszej strony. Mam nadzieje, że kibice zgotują nam gorący doping i będą mnie wspierać w połowie meczu, gdy będę uczestniczyć w konkursie rzutów za trzy punkty (śmiech).

Jak się Pani mieszka w Rosji? Nie stęskniła się jeszcze Pani za Polską?

Oczywiście, że tęsknię za Polską, ale takie już jest życie sportowca ciągłe podróże, życie na walizkach, życie od treningu do treningu i od meczu do meczu... i tak w kółko. Do tego życie w Rosji do najłatwiejszych nie należy, ale chyba już przywykłam do mrozów. Coraz lepiej idzie mi nauka języka rosyjskiego więc mogę swobodnie porozumiewać sie ze wszystkimi.  W zespole panuje świetna atmosfera i mamy międzynarodową ekipę, wiec nie ma mowy o nudzie. Także nie mogę narzekać, tym bardziej, że kariera sportowca nie trwa wiecznie.

Jak na tle WNBA – w której miała Pani przyjemność występować – wypada liga rosyjska?

- Liga Rosyjska w tym sezonie trochę podupadła ze względu na kryzys i problemy finansowe wielu sponsorów, jednak na przykładzie naszego zespołu czy tez Spartanka mogę śmiało stwierdzić, że poziom jest porównywalny z zespołami WNBA. Myślę, że bardzo ciekawym przedsięwzięciem była by taka konfrontacja naszego czy też innego zespołu euroligowego z zespołem z WNBA. W lidze męskiej takie mecze są organizowane, mam nadzieje, że nam też się to kiedyś uda zorganizować‡.

Czy istniej szansa, że przed zakończeniem kariery Agnieksza Bibrzycka rozegra jeszcze parę sezonów w rodzimej lidze?

- Kariera sportowca jest nieprzewidywalna dlatego ciężko mi cokolwiek planować z wyprzedzeniem. Na razie gram w Rosji i jest mi tu dobrze, a co później? To sie jeszcze okaże ale nie mowię nie.

Może w jednym zespole ze swoją siostrą?

- Na pewno fajnie by było zagrać z Magdą w jednym zespole. Magda ma jeszcze dużo sezonów przed sobą, ja trochę mniej (śmiech). Może kiedyś nasze drogi sportowe sie skrzyżują i będzie nam dane zagrać razem, a może przeciwko sobie.

Pani młodsza siostra występuje w lidze polskiej. Jak układają się Wasze relacje? Często się kontaktujecie ?

- Tak, często sie kontaktujemy. Skype to genialne urządzenie (śmiech). Praktycznie codziennie rozmawiamy o wszystkim i o niczym, oczywiście najwięcej chyba o koszykówce. Żałuje, że tak rzadko mamy okazje sie widywać, ale mamy z siostra bardzo dobry kontakt i zawsze sie wspieramy.

I jeszcze na zakończenie dwa pytanie dotyczące kadry. Miała już Pani okazję rozmawiać z nowym selekcjonerem – Dariuszem Maciejewskim?

- Tak, trener Maciejewski rozmawiał ze mną przez telefon o wstępnych planach reprezentacji i jego wizji na dalszy rozwój kadry. Myślę, że na meczu Gwiazd w Gdyni będzie okazja do bardziej konkretnej rozmowy.

W 2011 roku Eurobasket kobiet odbędzie się w naszym kraju. Prezes Roman Ludwiczuk marzy o miejscu w pierwszej piątce, kibice o medalu, a Pani?

- Wiem jakie są cele Reprezentacji i uważam, że miejsce w pierwszej piątce jest realne. Ja chce przede wszystkim żebyśmy pokazały, że jesteśmy zespołem i gramy dobra koszykówkę. Do tego będziemy grać przed własną publicznością, a wtedy na "fali"  może pokusimy sie nawet o medal! Takie jest na pewno nie tylko moje marzenie.

Źródło: inf. własna
Wyświetleń: 1279
Puchar Polski: Faza grupowa rozlosowana Następny »

darek-cieslak Dodał/a: darek-cieslak
Napisał/a 3238 artykułów
Aktualna ocena: 5
kliknij aby ocenić
 
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Komentuj
Login:
E-mail: (opcjonalnie)
Kod z obrazka:
Oceń:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Dołącz do nas Kanały rss Kontakt FAQ
Sport24.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
1.1445 -
Firma w holdingu PMPG