Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
Mokros: Nie można nas lekceważyć
2010/03/08 12:56

Jarosław Mokros
Bartosz Skłodowski / Sport24.pl
Jarosław Mokros w sobotnim meczu z AZS Koszalin zdobył cztery punkty. Przebywał na boisku nieco ponad 10 minut i zakończył spotkanie ze wskaźnikiem eval 6.
Tak wysoki wynik to rzadkość w polskiej lidze. Z czego wynikała taka ofensywna gra?
My cały sezon gramy ofensywnie, do tego Koszalin też lubi taką grę. Nie uważam, żeby w meczu z Koszalinem była bardzo słaba obrona, po prostu oba zespoły zagrały bardzo skutecznie. Do tego w końcówce było dużo rzutów osobistych, co też wpłynęło na wysoki wynik.
W końcówce pokazaliście, że nie można was lekceważyć do ostatniego gwizdka.
Już nie raz w sezonie pokazywaliśmy, że gramy do końca. Trener podjął decyzję o szybkich faulach i krótkich akcjach w ataku, dzięki temu udało nam się zbliżyć i zachować szansę na zwycięstwo do samego końca. Niestety weterani z Koszalina trafiali osobiste i po raz kolejny się nie udało.
Z czego twoim zdaniem wynikała dobra gra Rafała Bigusa? Czy trenowaliście dodatkowe zagrywki pod niego?
Po prostu Rafał Bigus się przełamał. Tomasz Śnieg świetnie znajdował go pod koszem i kilka wsadów dodało Rafałowi energii. Przestał się wahać pod koszem tylko od razu atakował obręcz. Miejmy nadzieję, że tak będzie w kolejnych meczach.
My cały sezon gramy ofensywnie, do tego Koszalin też lubi taką grę. Nie uważam, żeby w meczu z Koszalinem była bardzo słaba obrona, po prostu oba zespoły zagrały bardzo skutecznie. Do tego w końcówce było dużo rzutów osobistych, co też wpłynęło na wysoki wynik.
W końcówce pokazaliście, że nie można was lekceważyć do ostatniego gwizdka.
Już nie raz w sezonie pokazywaliśmy, że gramy do końca. Trener podjął decyzję o szybkich faulach i krótkich akcjach w ataku, dzięki temu udało nam się zbliżyć i zachować szansę na zwycięstwo do samego końca. Niestety weterani z Koszalina trafiali osobiste i po raz kolejny się nie udało.
Z czego twoim zdaniem wynikała dobra gra Rafała Bigusa? Czy trenowaliście dodatkowe zagrywki pod niego?
Po prostu Rafał Bigus się przełamał. Tomasz Śnieg świetnie znajdował go pod koszem i kilka wsadów dodało Rafałowi energii. Przestał się wahać pod koszem tylko od razu atakował obręcz. Miejmy nadzieję, że tak będzie w kolejnych meczach.
Źródło: polonia2011.waw.pl
Wyświetleń: 755
Aktualna ocena:
5
kliknij aby ocenić
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








