Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
A A A Drukuj Kanały RSS

PLK: Asseco Prokom na kolanach

2010/02/27 19:56
PLK: Asseco Prokom na kolanach
Eddie Miller
K&M Ziółkowscy / foto.ziolo.eu

Do mega sensacji doszło dziś w Warszawie. Tylko tak chyba można nazwać porażkę Asseco Prokomu z Polonią Azbud w stolicy. Świetnie w mecz weszli wszyscy zawodnicy stołecznej ekipy. Świetne zawody rozegrał Marcin Nowakowski, który w trzeciej i czwartej kwarcie rzucał punkty spod nosa Woodsowi i Łapecie.

Spotkanie zaczęło się od wymiany trójek. Na otwarcie trafia Eddie Miller, a po chwili odpowie Jagla. Kolejne dwa takie trafienia padają łupem Nany i Frasunkiewicza. Po kilkunastu sekundach ze skrzydła za trzy trafia drugi raz Jagla. Po trzech minutach Polonia prowadzi 9:6. Jak na zawołanie trafia dwie trójki dorzuca Eddie Miller co w efekcie daje prowadzenie gospodarzom 15:6. Dopiero w międzyczasie trener Pacesas wprowadza podstawowych zawodników. Zaczął od Logana. Ten w pierwszej akcji gubi piłkę. Po czasie w czwartej minucie spotkania, czwartą trójkę trafia Miller. Festiwal trójek trwał do siódmej minuty. Z trzydziestu pięciu punktów zdobytych przez obie ekipy (21:14 dla Polonii) aż trzydzieści trzy padło po rzutach zza linii 6.25. Dopiero po skuteczniejszej grze Logana, Woodsa oraz aktywnej grze pod atakowana tablicą Hrycaniuka Asseco zmniejsza stratę do stanu 26:23. To co się działo w pierwszej kwarcie przy rzutach za trzy na pewno w Warszawie zostanie zapamiętane na długo. Poloniści trafili 8 na 10 takich rzutów, a gdynianie 5 z 11.
Na początku drugiej odsłony gdynianie szybko doprowadzają do remisu 29:29. Jednak dwie kolejne akcje Bacika i indywidualna Hughesa daje prowadzenie czterema oczkami Polonii. Po kilkudziesięciu sekundach spod samego kosza kolejne dwa punkty dorzuca Frasunkiewicz i jednego z dwóch wolnych co daje gospodarzom prowadzenie 36:29 po trzynastu minutach. Skazywana na porażkę Polonia dobrze sobie radzi z Asseco w pierwszej połowie. Gdynianie próbuja grać prostą koszykówkę, czyli zawodnik z piłką zbiega pod kosz i stara się oddać na obwód. O ile w pierwszej kwarcie i przez chwile w drugiej to było skuteczne to podkoniec pierwszej połowy już nie. Przewaga gospodarzy utrzymuje się w okolicy 4-6 punktów. W drugiej kwarcie obie ekipy  już straciły prawie wszystko z swojego strzeleckiego animuszu, zwłaszcza za trzy. W drugich dziesięciu minutach skuteczność zza linii 6.25 Polonii wyniosła 0/6 a Asseco 0/4. W ekipie z  Gdynii pod koszami bardzo dobrze w pierwszej połowie radził sobie Qyntel Woods (16 oczek-7/8 za dwa i 4 zbiórki) oraz David Logan (11 pkt, 3 zbiórki). W ekipie Polonii najskuteczniejszym zawodnikiem był Eddie Miller (16 pkt-4/6 za trzy) oraz Brandun Hughes (8 pkt, 2 zbiórki i 3 asysty).Zaskoczeniem może być zerowa zdobycz punktowa Josha Alexandra. Zwłaszcza popularny „Bronek” jest istnym motorem napędowym akcji Czarnych Koszul. Jak nie niewysoki Amerykanin nie może rzucić przez ręce Hrycaniuka świetnie oddaje piłkę do będącego pod koszem nie krytego Millera. Dopiero gdy Polonia ma pięć fauli zespołowych w trzeciej kwarcie, a gdynianie skuteczniej trafiają wolne przewaga warszawian w dwudziestej siódmej minucie wynosi już tylko punkt. Minutę później po celnych osobistych Logana jest już remis 61:61. Widać, że trener Kamiński resztki nerwów ma w szatni. Na trzydzieści siedem sekund do końca trzeciej kwarty trójkę trafia Logan, czym wyprowadza Asseco na prowadzenie 65:66.Szybko w odpowiedzi trafia Hughes. Kilka ważnych punktów zdobył w tej kwarcie Marcin Nowakowski. Młody zawodni trafia dwa wolne oraz oba rzuty za dwa w tym sprzed nosa Woodsowi i Łapecie.
Na początku czwartej kwarty Asseco gra dłuższy atak, jakby bez pomysłu. Przerywa to Eddie Miller, który w samotnej kontrze wyprowadza Polonię na prowadzenie 74:66. Gdy na niespełna trzy i pół minuty swój niecelny rzut dobija Hardning Nana Polonia prowadzi 80:73. Kameruńczyk radzi sobie co najmniej poprawnie. Na niespełna trzy minuty do końca Alexander trafia jeden z dwóch wolnych i gospodarze prowadzą ośmioma oczkami. Rozpaczliwe oddawanie piłki Woodsowi nic nie przynosi. W pewnym momencie jednak ten pada na parkiet, ale opuszcza go o własnych siłach. Po kilkudziesięciu sekundach zmienia na boisku Adama Hrycaniuka. Gdy Eddie Miller na trzydzieści dziewięć sekund trafia oba wolne, chyba już nikt nie ma wątpliwości kto wygra. 


Polonia Azbud Warszawa - Asseco Prokom Gdynia 85:77  (29:23, 16:18, 22:25, 18:11)

Polonia Azbud: Miller 26, Hughes 17, Nowakowski 12, Nana 9, Bacik 8, Alexander 7, Frasunkiewicz 6, Perka 0.

Asseco Prokom: Woods 22, Logan 20, Burrell 11, Jagla 9, Hrycaniuk 9, Ewing 4, Harrington 2, Zamojski 0, Łapeta 0, Szczotka 0.

Źródło: własne
Wyświetleń: 468
Puchar Polski: Faza grupowa rozlosowana Następny »

karol-wawa Dodał/a: karol-wawa
Napisał/a 133 artykułów
Aktualna ocena: 5
kliknij aby ocenić
 
Komentarze
LaeMaN
LaeMaN [122/4797] 2010/02/27 21:25
Nareszcie ;D
Zgłoś naruszenie
Ocena: 4.87

9591
9591 [554/17975] 2010/02/27 20:56
Mając u siebie Eddiego Millera można pokonać każdego
Zgłoś naruszenie
Ocena: 4.41

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Komentuj
Login:
E-mail: (opcjonalnie)
Kod z obrazka:
Oceń:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Dołącz do nas Kanały rss Kontakt FAQ
Sport24.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
0.6360 -
Firma w holdingu PMPG