Euroliga: Mistrz Polski pokonał rosyjskiego potentata

Ratko Varda
Sport24.pl / Mateusz Walasiński
Drużyna Mistrza Polski pokonała na własnym parkiecie drużynę CSKA Moskwa 88:81. Asseco Prokom do zwycięstwa poprowadził David Logan, autor 22 punktów.
Pierwsze punkty spotkania zza linii 6,25m zdobył Trajan Langdon, a w odpowiedzi kolejnym rzutem dystansowym popisał się David Logan. Kolejna akcja w wykonaniu CSKA to popis umiejętności pod koszem Kauna i zdobyte przez niego trzy punkty z akcji 2+1. Drużyna Asseco Prokomu w obronie szybko łapała przewinienia, zaś w ataku nie mogła sobie poradzić z twardą obroną gości co przyczyniło się do wyniku 5:13 po niespełna sześciu minutach gry. Po czasie wziętym przez Tomasa Pacesasa dwa celne rzuty osobiste oddał Planinić i przewaga mistrza Rosji wynosiła już dziesięć oczek. W drużynie gospodarzy w miejsce Piotra Szczotki pojawił się Qyntel Woods, który swoją pierwszą akcję potrafił zamienić na dwa kolejne punkty zespołu. Na boisku stale widoczny był Langdon, a dla zespołu mistrza Polski kolejne punkty zdobywał Ratko Varda. Na niespełna dwie minuty do końca pierwszej kwarty akcją alley-up popisali się Logan i Woods, a przewaga gości zmalała do czterech oczek. Po trzypunktowym rzucie Viktora Khryapy, dwa punkty spod kosza zdobył Logan i po pierwszych dziesięciu minutach gry na tablicy można było zobaczyć wynik 20:25.
Drugą odsłonę od efektownego wsadu rozpoczął Woods, a w odpowiedzi piłkę zapakował do kosza Pop Mensah-Bonsu. Po kolejnych dwóch punktach Planinicia Tomas Pacesas poprosił o drugi już w tym meczu czas. Kolejne punkty zostały zdobyte zza linii 6,25m, a autorami ich byli Ewing oraz Viktor Khryapa. Kolejne akcje były popisem Jana Hendrika Jagli, który najpierw trafiając za trzy punkty, a następnie dobijając piłkę do kosza zmniejszył straty swojego zespołu do jednego punktu (32:33). Po czasie wziętym przez trenera CSKA błąd kroków popełnił Planinić, a dwa punkty Adama Hrycaniuka zdobyte spod kosza wyprowadziły zespół mistrza Polski na pierwsze w tym meczu prowadzenie. Celny rzut Kauna i na tablicy można było zobaczyć remis, po czym celne trzypunktowe rzuty oddali Siskauskas oraz Jagla. Zawodnicy obu drużyn odpowiadali punktami na punkty rywali, jednak to gdynianie potrafili jako pierwsi wyjść na przewagę większą niż dwa punkty. Serię pięciu kolejnych punktów gospodarzy rozpoczął Ewing, zaś kolejne trzy oczka były autorstwa Przemysława Zamojskiego. Po dwudziestu minutach gry Asseco Prokom Prowadzi z CSKA 48:43.
Trzecią kwartę punktami rozpoczął Viktor Khryapa, po czym z półdystansu dwa punkty zdobył Jagla. Pięciopunktowe prowadzenie Asseco Prokomu na jednopunktowe prowadzenie CSKA zamienił Ramunas Siskauskas, który dwukrotnie trafił zza linii 6,25m. Po czasie wziętym przez Tomasa Pacesasa rzutem dystansowym popisał się tym razem Logan, a w kolejnej akcji Siskauskas oddał trzeci już w tej kwarcie celny rzut za trzy punkty. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt, jednak wynik mógłby wyglądać zupełnie inaczej gdyby gospodarze nie zbierali piłki z własnej obręczy i uniemożliwiali ponawianie akcji graczom CSKA, którzy tak jak gdynianie w drugiej kwarcie, tak teraz oni okazali się lepszymi w końcówce i wyszli na pięciopunktowe prowadzenie (64:69).
W ostatniej odsłonie meczu pierwsze punkty z półdystansu zdobył David Logan, który chwilę później faulował oddającego rzut Trajana Langdona, a po oddanych przez niego rzutach wolnych, zapisał na swoje konto kolejne trzy oczka. Po dwóch celnych rzutach osobistych Qyntela Woodsa na tablicy ponownie można było zobaczyć remis (71:71). Chwilę później dwa szybkie przewinienia zanotował Sokolow, a po celnym rzucie osobistym Logana gospodarze ponownie prowadzili w spotkaniu, a swoją przewagę, po punktach Woodsa i Hrycaniuka powiększyli do pięciu punktów. Po czasie wziętym przez drużynę CSKA czwarte przewinienie popełnił Logan, a zaraz po nim piąty faul wykluczył z gry Adama Hrycaniuka. Gospodarze popełniali wiele błędów, których jednak nie potrafili wykorzystać goście, dzięki czemu przewaga gdynian była wciąż widoczna, a po celnym trzypunktowym rzucie Jagli wynosiła już siedem punktów. Trzy punkty Holdena przybliżyły nieco rosyjski zespół do drużyny mistrza Polski, jednak kolejną trójką popisał się Jagla, po którego rzucie na tablicy można było zobaczyć wynik 84:77. Siedmiopunktowa przewaga utrzymała się do końca spotkania, a wynik 88:81 celnym rzutem spod kosza ustalił David Logan.
Asseco Prokom - CSKA 88:81 (20:25, 28:18, 16:26, 24:12)
Asseco Prokom: Logan 22, Woods 19, Jagla 18, Varda 15, Ewing 5, Hrycaniuk 4, Zamojski 3, Burrell 2
CSKA: Langdon 20, Siskauskas 19, Kaun 13, Khryapa 13, Holden 9, Planinic 5, Mensah-Bonsu 2
Źródło: inf.własna
Wyświetleń: 4329
I na dodatek będzie miało przewagę własnego parkietu...
Co by było gdyby Asseco Prokom dostał się do final four ??










Blipnij







