Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
PLK
A A A Drukuj Kanały RSS

PLK: Sensacja w Warszawie! Anwil na kolanach

2010/02/06 19:41
PLK: Sensacja w Warszawie! Anwil na kolanach
Andrzej Pluta
Sport24.pl / Mateusz Walasiński

Do sporej niespodzianki doszło w Warszawie, gdzie miejscowa Polonia Azbud pokonała Anwil Włocławek

Do pierwszej piątki po dłuższej przerwie i graniu z ławki wrócił Mariusz Bacik. I to po jego punktach po minucie gospodarze prowadzą 5:2, by kilkadziesiąt sekund później przegrywać 5:8. Początek spotkania to gra kosz za kosz. W czwartej minucie w ostatniej sekundzie akcji trójkę trafia Eddie Miller, chwile później dwa punkty dorzuca Nana. Anwil odpowiada drugą trójką w tym spotkaniu i mamy remis 13:13. W kolejnej akcji po łatwym pozbyciu się obrońcy Pluta wyprowadza Anwil na dwupunktowe prowadzenie. Polonista nie pozostaje dłużny i trafia drugi raz zza linii 6,25. Gdy po siedmiu minutach dochodzi do pierwszej zmiany w meczu włocławianie prowadzą dwoma oczkami. Zaraz prowadzenie zwiększa Alex Dunn. Kolejna odpowiedź trzypunktowa Millera i dwa punkty po piwocie Frasunkiewicza daje prowadzenie Polonii 23:22. Do końca pierwszej odsłony nie wiele w obrazie się zmienia w grze. Anwil prowadził maksymalnie czterema punktami a Polonia na koniec pierwszej kwarty trzema. Warto zaznaczyć, że sporo w grze ofensywnej Polonii dzieje się dzięki Eddie Millerowi. W pierwszej kwarcie Amerykanin trafia 3 z 6 rzutów za trzy, a na początku drugiej dorzuca jeszcze jedną.

W trzynastej minucie Polonia po dwóch celnych wolnych Perki prowadzi 34:30. Ozdobą spotkania, a przynajmniej pierwszej połowy może być kontra Anwilu skończona przez Sullivana wsadem z klasycznym młynkiem. Gra ciągle wygląda podobnie. Żadna z ekip nie może wyjść na większe prowadzenie niż cztery oczka. Po akcji 2+1 Nany, Rashard Sullivan ma na koncie cztery faule. Faule Sullivana wynikają tez z tego, że Anwil stawia na mocniejszą obrone. Czasem niestety są tego efekty takie a nie inne. Dopiero wtedy w dziewiętnastej minucie spotkania trener Griszczuk sięga ponownie po Alexa Dunna. Center Anwilu grał całą pierwszą kwartę i zakończył ją z ośmioma (4 na 5 za dwa) punktami i trzema zbiórkami. Swoje w ekipie z Włocławka w pierwszej połowie grał Nikola Jovanovic. Serb nie pomylił się z gry ani razu (3/3 za dwa i 2/2 za trzy) oraz dorzucił jeden (na jeden wykonywany) rzut wolny. Swoje w drugiej kwarcie wniósł Szubarga. W Polonii na chwile zabrakło skuteczności taką jaką popisywał się Miller na początku się Miller. Anwil momentami to zaczyna wykorzystywać. I stąd wygrana druga kwarta sześcioma oczkami. To, że Anwil to zrównoważona ekipa, niech świadczy fakt, że w obu kwartach zdobywa po 24 punkty systematycznie ograniczając punkty tracone. Słabsza skuteczność warszawian to też wynik mocniejszej obrony ekipy z Kujaw
Trzecia kwarta to szybkie zdobywane punkty z obu stron, ale to się skończyło na początku trzydziestej trzeciej minuty. Przez kolejne cztery nikt nie może się wstrzelić. Dopiero w trzydziestej ósmej trójkę trafia Marcin Nowakowski. W tym momencie Polonia prowadzi 57:56. Niemoc strzelecką przełamuje Chanas i za chwilę trzy punkty dorzuca Wołoszyn. Niekwestowanym liderem zespołu gospodarzy w tej kwarcie jest Marcin Nowakowski. Trafił ważne rzuty za trzy, ale i umiejętnie podawał do Hardninga Nany. Kameruńczyk ma na koncie po trzech kwartach 11 oczek i 7 zbiórek.  Jak na razie emocji i walki nie brakuje. Żadna z drużyn nie osiąga przewagi niż trzy, cztery oczka. Na pięć minut do końca Polonia prowadzi 67:66. Chwile później dwa oczka dorzuca po nieskutecznym wejściu Hughesa, Mariusz Bacik. Na cztery minuty w końcu po bardzo długiej przerwie trafia Eddie Miller, czym wyprowadza swój zespół na prowadzenie 71:66. Minutę później trafia szóstą trójkę w spotkaniu i co może zaskakiwać gospodarze prowadzą 74:67. Akcją 2+1 odpowiada Dunn i trójkę dorzuca Szubarga, co zmniejsza stratę Anwilu do jednego oczka. Gdy na zegarze pozostaje 61 sekund za trzy trafia Alexander wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 79:75. W odpowiedzi nie trafia Kamil Chanas. Gdy Joshua Alexander na 42 sekundy do końca regulaminowego czasu trafia oba wolne (81:75), kibice Anwilu definitywnie milkną mimo, że jeszcze zawodnicy z Włocławka zmniejszają stratę do trzech oczek. Piłka trafia ponownie do Alexandra. Ten ponownie nie myli się z wolnych. Ostatnie trzydzieści sekund to już gra na wolne w wykonaniu Aleksandra. Na dwadzieścia sekund myli się z drugiego, ale dobija jego rzut Frasunkiewicz. Polonia prowadzi 87:79. Szubarga dorzuca dwa wolne czym ustala wynik na 87:81.
 
Polonia Azbud Warszawa – Anwil Włocławek 87:81 (27:24, 18:24, 15:13, 27:20)
Polonia: Miller 25, Alexander 15, Bacik 11, Nana 11, Nowakowski 10, Frasunkiewicz 7, Hughes 6, Perka 2, Przybylski 0.
Anwil: Szubarga 18, Dunn 17, Jovanović 14, Tuljković 9, Wołoszyn 8, Chanas 5, Pluta 4, Sullivan 4, Joyce 2.

Źródło: własne
Wyświetleń: 342
« Poprzedni PLK: W Sopocie zdecydowała skuteczność. Udany debiut Cincadze PLK: "Akademicy" wracają na zwycięską ścieżkę Następny »

karol-wawa Dodał/a: karol-wawa
Napisał/a 39 artykułów
Aktualna ocena: 0
kliknij aby ocenić
 
Komentarze
~wujo-neck 2010/02/07 06:21
W kolejnej akcji po łatwym pozbyciu się obrońcy Pluta wyprowadza Sanwil na dwupunktowe prowadzenie. a co to jest "SANWIL" Jakas nowa nazwa Anfilu...?? he he dobre...
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.45

~wujo-neck 2010/02/07 06:19
W kolejnej akcji po łatwym pozbyciu się obrońcy Pluta wyprowadza Sanwil na dwupunktowe prowadzenie. a co to jest "SANWIL"
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.45

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Komentuj
Login:
E-mail: (opcjonalnie)
Kod z obrazka:
Oceń:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Dołącz do nas Kanały rss Kontakt FAQ
Sport24.pl   2007-2010   Wszelkie prawa zastrzeżone
0.6700 - sport2
Firma w holdingu PMPG