Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
Sarzało dla Sport24.pl: Sekretów się nie zdradza
2010/01/30 15:44

Bartosz Sarzało
Sport24.pl / Patryk Górecki
- Jarosław posiada wiernych, zakochanych w swoim zespole kibiców – mówi w rozmowie z nami zawodnik Znicza Jarosław, Bartosz Sarzało.
Dariusz Cieślak: Licencja w ostatniej chwili, skład kompletowany na szybko, wręcz ad hock. Obserwatorzy wróżyli Wam raczej miejsce w dolnej części tabeli.
Bartosz Sarzało: - Przed sezonem słyszeliśmy wiele głosów, że będziemy "czerwoną latarnią" w tabeli naszej ligi. Nie słuchamy jednak ludzi z zewnątrz, tylko koncentrujemy się na kolejnych wyzwaniach, które są przed nami.
Możemy chyba nawet powiedzieć, że zaskoczyliście samych siebie.
- To nie do końca prawda. Wszyscy od początku wierzyliśmy w nasze możliwości i nasze dotychczasowe wyniki nie są dla nas niespodzianką.
Jaki jest Wasz cel na ten sezon ? Zadowoli Was awans do play-offów?
- Na tą chwilę awans do fazy play-off to dla nas priorytet i tak było również przed sezonem. Po meczach przedsezonowych i rozpoznaniu siły niektórych z naszych rywali wiedzieliśmy, że z utrzymaniem nie powinniśmy mieć większych problemów.
Na czym polega sekret Waszej gry?
- Sekretów się nie zdradza (śmiech).
Wielu obserwatorów uważa, że gracie bez taktyki, że Wasza koszykówka, szczególnie w wykonaniu Amerykanów to raczej streetball.
- Na pewno nie gramy bez taktyki. Nasze rozwiązania na boisku przynoszą zamierzony rezultat, więc po co je komplikować. Tym bardziej, że naszym kibicom podoba się styl gry, który prezentujemy.
Nie da się ukryć, że to Amerykanie napędzają jarosławską lokomotywę, który z nich – Twoim zdaniem – jest liderem drużyny, zarówno na boisku, jak i poza nim?
- Nasz zespół nie ma lidera ani na boisku ani poza nim. Każdy ma swoje zadania nakreślone przez trenera je wykonuje. Poza boiskiem jesteśmy zwartą, trzymającą się razem ekipą. Innego wyjścia nie mamy, w końcu wszyscy jesteśmy daleko od własnych domów
Jak oceniasz ten sezon w Twoim wykonaniu?
- Gram dużo, w większości spotkań występuję w pierwszej piątce, trener mi ufa. Myślę, że odpowiednio wkomponowałem się w zespół i jestem z tego zadowolony.
Jarosław to małe, ale kochające miasto koszykówkę, chciałbyś zostać w nim na dłużej?
- Jarosław posiada wiernych, zakochanych w swoim zespole kibiców. Myślę, że każdy zawodnik chciałby grać dłużej dla takiej publiczności.
Źródło: inf. własna
Wyświetleń: 1060
Aktualna ocena:
5
kliknij aby ocenić
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








