Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
A A A Drukuj Kanały RSS

Iza Piekarska dla Sport24.pl: Każdza z nas chce pojechać na olimpiadę

2010/01/24 09:49
Iza Piekarska dla Sport24.pl: Każdza z nas chce pojechać na olimpiadę
AZS PWSZ Gorzów
sport24.pl

Przenieść doświadczenia z Euroligi na boiska PLKK. Każda z nas chce pojechać na olimpiadę. –mówiła w rozmowie z naszym portalem środkowa AZS Gorzów Wielkopolski. Z Izą rozmawialiśmy po meczu Lider Pruszków z AZS Gorzów. Opowiedziała nam również troche o tym co się działo zwlaszcza w drugiej połowie sobotniego spotkania jej drużyny z Liderem Pruszków.

Po pierwszej kwarcie wygranej bardzo wysoko, która powinna ustawić całe spotkanie przesypiacie kolejne dwie i pół kwarty. Nie jest to tak, że przesypiacie to we własnych głowach?
Nie sądzę, by to było przesypianie. W pierwszej kwarcie mieliśmy dwie straty. W drugiej kwarcie mieliśmy ich już siedem, a były to straty prosto w ręce rywalek. Pruszków zdobywał z tego łatwe punkty, a my nie umiałyśmy tego zastopować. W przerwie trener nam mówił, że musimy się obudzić, bo będzie źle. Męczyłyśmy się  kolejne dwie kwarty, całą drugą połowę. Cieszy mnie jednak fakt, że wywozimy z Pruszkowa dwa punkty za zwycięstwo.
W pierwszej połowie Lider ma na koncie trzy asysty, wy jedenaście. Gra zespołowa i punkty po takiej grze rzuciła mi się mocniej w oczy…
Zgadza się. W drugiej połowie wiele z moich koleżanek chciała wziąć ciężar gry na siebie. Gorzów nie jest taką ekipą, w której jest tylko jedna liderka. W Pruszkowie taką zawodniczką potrafi być Ashley Shields. Staramy się zawsze grać zespołowo w ataku i obronie. W drugiej połowie nie grałyśmy tego. W drugiej połowie szwankował zwłaszcza atak. Będziemy musiały się nad tym mocno zastanowić.
W drugiej połowie Pruszków bronił niemalże cały czas strefą. Próbowałyście przeciwstawić strefie rzuty z dystansu i za trzy. Ogólnie nie było to skuteczne. Co Wam trener mówił na ten temat w czasie przerw?
Byłyśmy przygotowane na to, że trener Lidera postawi przeciwko nam strefę. Mamy zawodniczki, które umieją rzucać z dystansu. Dziś wstrzeliła się tylko Sapova. Spora część zawodniczek nie szła na deskę. Tu nie było tego przysłowiowego jaja. Ciężko z tego było nam coś zrobić. Musiałyśmy próbować inaczej.
Odpadłyście z rozgrywek Euroligi. Możecie teraz skupić się na lidze. Jakie to ma dla Was znaczenie, że nie musicie skupiać się na dwóch rozgrywkach, a tylko na lidze?
Bardzo żałujemy, ze nie gramy dalej w Eurolidze. Przed sezonem zakładaliśmy sobie awans do dalszej rundy. Teraz rzeczywiście będziemy mogły się skupić tylko na lidze i nad tym jak dostać się do finału Mistrzostw Polski. Będziemy grać tylko w PLKK, będziemy miały więcej treningów. Rożnica podstawowa jest taka, że w Eurolidze jest wiele świetnych zespołów, przeciwko którym nie można popełniać takich niektórych prostych błędów. Mam nadzieje, że część tego doświadczenia z Euroligii przeniesiemy na parkiety PLKK.
Wie Pani co powiedział trener Maciejewski po meczu Gwiazdy PLKK – Polska na temat Waszych występów w Eurolidze?
Nie.
Że uczył się gry w Eurolidze i potrzebował czterech pierwszych spotkań, przegranych spotkań by się jej nauczyć. Nie jest tak, że i Wy się uczyłyście Euroligii od podszewki?
Dokładnie. W naszej ekipie mamy tylko dwie zawodniczki, które występowały w tych rozgrywkach. Trener Maciejewski dał nam się w tych rozgrywkach ogrywać, a to może tylko zaprocentować na plus w przyszłości zwłaszcza dla Polek. Bo jak przyjdzie kadra to takie ogranie może się przydać.
W jednej z ekip, która mimo wszystko dalej wydaje się jednym z faworytów do czwórki było małe zamieszanie wewnątrz drużyny. Daje to Wam minimalne większe szanse na złoto. Jaki zespół leżałby Wam najbardziej w finale i generalnie w play off?
Czy ja wiem? Na każdy zespół trener Maciejewski nam coś wymyśli, coś nam rozrysuje. Najbardziej bym obawiała się ekip z Gdynii czy Krakowa. Wisła ma moim zdaniem najlepszy zespół. No i Polkowice. To takie nasze wojewódzkie derby. Te trzy zespoły będą groźne. Wierze jednak, że trener Maciejewski nas dobrze przygotuje.
Nie sposób nie spytać o kadrę narodową. Trener Maciejewski jest trenerem reprezentacji. Grając u niego w Gorzowie liczy Pani na jakieś specjalne względy?
(Śmiech) Oj nie. Co to to nie. To nie działa w taki sposób. Mam z nim styczność na co dzień i dzięki temu dobrze znam jego filozofie gry. Wiem, czego wymaga od zawodniczek na mojej pozycji. Dzięki temu może być mi łatwiej. Co do specjalnych względów to akurat mi będzie ciężej? Będzie na mnie może większa presja. Trener wziął mnie do tego zespołu, tym mogła się pokazać i ogrywać. Są środkowe polskie, ale czasami się zdarza, ze nie mają gdzie grać.
Za półtora roku żeński EuroBasket jest w Polsce. Przed dwunastoma laty byliśmy w podobnej sytuacji. Dwa lata kadra nie grała w meczach o punkty, a wynik przeszedł najśmielsze oczekiwania wielu. Jak może być teraz? Na jaki wynik Pani liczy? Za dwa lata będzie na pewno ciężej nawet w perspektywie gry o półfinał.
Wielu kibiców nie wierzy w naszą kadrę. W skład kadry wchodzą świetne dziewczyny. Świetnie rozumiemy się poza boiskiem jak i na nim. Każda ma swoje atuty. Jeśli każda przyniesie do reprezentacyjnego stołu to, co ma najlepsze, możemy się pokusić o pierwszą piątkę. Dałoby nam to szanse na olimpiadę w Londynie. A każdy by tam chciał pojechać.


rozmawiał Karol Makowski

Źródło: własne
Wyświetleń: 814
Puchar Polski: Faza grupowa rozlosowana Następny »

karol-wawa Dodał/a: karol-wawa
Napisał/a 154 artykułów
Aktualna ocena: 5
kliknij aby ocenić
 
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Komentuj
Login:
E-mail: (opcjonalnie)
Kod z obrazka:
Oceń:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Dołącz do nas Kanały rss Kontakt FAQ
Sport24.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
1.7862 -
Firma w holdingu PMPG