Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
PLK
A A A Drukuj Kanały RSS

PLK: Stal stopiła Polonie 2011

2010/01/17 20:19
PLK: Stal stopiła Polonie 2011
Jarryd Loyd
K&M Ziółkowscy / foto.ziolo.eu

Po wyrównanych pierwszych kilkunastu minutach spotkania Polonia 2011 Warszawa przegrywa kolejne spotkanie. Pogromcą stołecznej ekipy był drugi obok warszawian beniaminek PLK, Stal Stalowa Wola.

Przed meczem kibice Stali wywieszają na zajmowanym sektorze transparent „JAKI ROMAN TAKA LIGA”, ale on szybko znika. Pojawił się jeszcze na chwile w trzeciej kwarcie.
Mecz zaczyna się od walki kosz za kosz obu stron. Polonia 2011 potrafi pokazać pazur w obronie, ale momentami widać problemy w rotacji przy biegającymi zawodnikami Stali przy linii końcowej i polującymi na bezpańskie piłki. Po pięciu minutach i celnym jednym z dwóch wolnych Rafała Bigusa stołeczna ekipa prowadzi 14:9.W siódmej minucie z ławki wchodzi Dardan Berisha i momentalnie zaczyna spotkanie od celnego rzutu. Po ośmiu minutach Polonia 2011 prowadzi 18:12. To prowadzenie nie bierze się z słabej gry Stali. Na trzydzieści sekund do końca pierwszej kwarty już mamy remis 18:18.Szybkie wyrównanie to w sporej części skuteczna gra gości na tablicy atakowanej. Po pierwszej deskę Stal wygrywa 10:7. Połowe zbiórek Stalówka notuje w ataku.
Po przerwie obraz gry się mocno nie zmienia. Obie ekipy Graja kosz za kosz. Polonia 2011 nie odskakuje wyżej niż na cztery oczka, by w czternastej minucie po kontrze Stalowej Woli przegrywać 25:26. Swoje gra Tomek Andrzejewski. Nie tylko skutecznie pomaga w obronie, ale i walczy pod atakowanym koszem. W krótkim czasie tej kwarty notuje sześć punktów i dwie zbiórki w ataku. Stal po niecelnych rzutach skutecznie walczy o zbiórki. W szesnaście minut Stal ma 10 zbiórek pod koszem Polonii (6 w obronie…), gdy warszawski zespół tylko dziewięć łącznie. Mimo to wynik jest ciągle na styku. Przewaga w tej częśći drugiej kwarty wacha się na poziomie 1-3 oczka na korzyść Stali. Momentami pod koszem polonii za mocno sobie poczyna David Goldbold (11 pkt w tym 2 trójki w pierwszej połowie). Amerykanin nie straszy wzrostem (197 cm) to jest w walce skuteczny. Po prostym błędzie przy wyprowadzeniu piłki trafia ona w ręce Gabińskiego i ustala wynik do przerwy na 33:38 dla Stalowej Woli. W końcówce kwarty stołeczny zespół stracił trochę animuszu w ataku. Kilka prostych błędów w rotacji w obronie i z minimalnego prowadzenia jeszcze w dwunastej minucie Polonia 2011 musi zacząć gonić w drugich dwudziestu minutach. Musi i to bardzo, jeżeli chce myśleć o utrzymaniu w PLK.
Na początku trzeciej kwarty po kolejnej trojce Stali prowadzenie gości wzrasta do ośmiu oczek, by po chwili prowadzić nawet 35:44 po trzech punktach Marcina Malczyka. Nie minęło kilkadziesiąt sekund a kolejną trójką popisuje się Malczyk i wejściem, Lyod co daje prowadzenie gości 37:49. Przez kilka akcji żadna z ekip nie może zdobyć punktów. W dwudziestej szóstej minucie trzeci faul z frustracji łapie Bigus i opuszcza plac gry. W ataku kolejne trzy oczka dorzuca Michał Wołoszyn, co tylko powiększa przewagę Stali. W grze Polonii 2011 nie widać energii na zmianę wyniku. Przez osiem minut warszawianie zdobywają cztery oczka, a tracą aż szesnaście. Ostatnie dwie minuty trzeciej odsłony dużo w obrazie gry nie zmieniają. Stal zbiera kolejne piłki w ataku (17 po trzech kwartach). W ostatnich sekundach tej kwarty zmniejsza prowadzenie gości trójką Michał Jankowski. Czwarta kwarta rozpoczyna się od kolejnej trójki Michała Wołoszyna. Po kolejnych dwóch oczkach Andrzejwskiego przewaga gości wraca na 17 oczek. Polonia ma osiem minut by próbować jeszcze walczyć. Jednak czwarty faul łapie Leszek Karwowski. Oznacza to spory problem dla warszawian. W dwudziestej trzeciej minucie trójkę trafia Andrzejewski, co daje na tablicy wynik 45:63. Polonia gra bez rotacji w obronie. Zawodnicy grający ze sobą niekiedy trzy lata mają problem z komunikacją w obronie jakby grali ze sobą pierwszy raz. I to nie w PLK a najwyżej w juniorach… Gdy na pięć minut do końca spotkania Stal prowadzi dwudziestoma punktami już chyba nikt nie wierzy w końcowy sukces Polonii 2011. Na ponad dwie minuty do końca spotkania Adam Linowski zmienia Leszka Karwowskiego. Ta zmiana jest tylko po to by zagrali wszyscy zawodnicy z składu Polonii 2011. Ekipa z Warszawy przegrywa zdecydowanie na boisku jak i na trybunach. Skromna grupka kibiców Polonii jest regularnie przekrzykiwana przez bardzo solidnie zorganizowaną około 50-cio osobową grupę kibiców Stali Stalowa Wola. Zresztą nie pierwszy raz dochodzi do takiej sytuacji w Warszawie.
Po spotkaniu zadowolony trener Pamuła mówił pewny siebie o odbudowie koszykówki w Stalowej Woli na każdym poziomie. Przy coraz lepszej grze ekipy Stali w PLK w perspektywie kilku sezonów może być to możliwe.
 
POLONIA 2011 WARSZAWA – STAL STALOWA WOLA 56:76   (21:18, 12-20, 7:16, 16:22)
 Polonia 2011 : Karwowski 18, Śnieg 8, Jankowski 5, Lewandowski 5, Pamuła 5, Bigus 5, Mokros 4, Berisha 2, Dutkiewicz 2, Kolowca 2, Linowski 0, Wilczek 0,

Stal: Godbold 16, Malczyk 13, Andrzejewski 13, Wołoszyn 11, Loyd 10, Gabiński 8, Miszczuk 5, Pydych 0, Klima 0.
Z Warszawy, Karol Makowski

Źródło: własne
Wyświetleń: 986
Puchar Polski: Faza grupowa rozlosowana Następny »

karol-wawa Dodał/a: karol-wawa
Napisał/a 133 artykułów
Aktualna ocena: 0
kliknij aby ocenić
 
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Komentuj
Login:
E-mail: (opcjonalnie)
Kod z obrazka:
Oceń:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Dołącz do nas Kanały rss Kontakt FAQ
Sport24.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
0.8805 -
Firma w holdingu PMPG