Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
A A A Drukuj Kanały RSS

Strącona Korona - I liga kobiet

2009/12/13 09:52
Strącona Korona - I liga kobiet
Aleksandra Pawlak
Łukasz Czuku / widzew.ocom.pl

Widzewianki pożegnały się z kibicami przed świętami najlepiej jak mogły - rozgromiły Koronę Wschowa 89:59. Odniosły tym samym najwyższe w tym sezonie zwycięstwo i przynajmniej do niedzieli będą zajmować pozycję wiceliderek.

Zanim jednak doszło do sportowego widowiska, nastąpiła bardzo przyjemna uroczystość. Koszykarki przygotowały specjalną wielką kartkę z okazji drugiej rocznicy strony internetowej, którą przekazały tuż przed meczem administratorowi. Prezentujemy ją poniżej - to bardzo miły gest ze strony zawodniczek, za który jeszcze raz gorąco dziękuję.
Łodzianki już raz zostały niemile zaskoczone przez wschowianki (w zeszłym roku tuż przed Bożym Narodzeniem wysoko przegrały) i nauczone doświadczeniem tym razem podeszły do spotkania w pełni skoncentrowane. Widać to było już od pierwszych minut. Mimo że Widzew przystąpił do meczu osłabiony brakiem kolejnej podstawowej zawodniczki, Anny Chodery (która na treningu doznała pęknięcia kości strzałkowej nogi), to od początku atakował kosz przeciwniczek. Pierwsza kwarta należała głównie do tria Aleksandra Pawlak, Agata Przybysz, Justyna Okulska, które zdobyły w tym czasie prawie wszystkie punkty. Festiwal rzutowy rozpoczęła kapitan Widzewa, dołączyła do niej Pawlak, a od szóstej minuty do kanonady włączyła się Okulska. W ten sposób gospodynie prowadziły już nawet 21:4! Zakończyły one tę część gry mocnym akcentem - najpierw za trzy rzuciła Pawlak, a później w ten sposób trafiła także Kamila Trojanowska - kolejna bohaterka dzisiejszej potyczki. Rozegrała ona setne ligowe spotkanie w barwach Widzewa, a także przekroczyła granicę 900 zdobytych punktów dla swojego zespołu (do jubileuszu brakowało jej siedmiu punktów, a zdobyła aż 18)!
Widzewska nawałnica trwała jeszcze w pierwszych momentach drugiej kwarty, ale w trzeciej minucie coś się zacięło w łódzkiej maszynie do zdobywania punktów i rywalki zaczęły odrabiać straty. W żadnym momencie meczu przewaga łodzianek nie była jednak ani na chwilę zagrożona. Korona miała problemy z zatrzymaniem szybkich, dobrze grających kontrą, Widzewianek i często uciekała się do fauli. A to była woda na młyn dla naszych koszykarek, które zaprezentowały dziś zaskakującą skuteczność rzutów wolnych - wykorzystały aż 23 z 27 takich prób (85%)! Cztery takie okazje miała Kamila Polit i wszystkie rzuty okazały się celne. Polit za nieco słabszą skuteczność zrehabilitowała się zbiórkami w ataku, których zaliczyła osiem. Wysoki wynik skłonił trenera Piotra Rozwadowskiego do bardzo dobrej decyzji, czyli sięgnięcia po głębsze rezerwy. Parę minut do skromnych 60 sekund w tym sezonie dorzuciła Anna Kolasa, która niestety nie zdołała zdobyć pierwszych swoich punktów na poziomie pierwszoligowym. Dobra gra Widzewa udzieliła się kibicom, którzy stworzyli na trybunach wielkie święto (i dość licznie przybyli na mecz). Odpalili zimne ognie, przygotowali specjalną koszykarską sektorówkę i w głośny sposób wspomagali swoje ulubienice, które odwdzięczały się efektownymi akcjami. Trzecia odsłona to dalsze powiększanie i tak już sporej przewagi. Niestety jednak dało się zauważyć coś, co można nazywać "syndromem trzeciej kwarty" - skuteczność Widzewa była niższa niż dotychczas i stąd tylko 14 zdobytych oczek. Coraz częściej jednak na ławce zaczęła zasiadać Aleksandra Pawlak, która w tym sezonie ma naprawdę dużo pracy występując zazwyczaj na parkiecie od pierwszej do ostatniej minuty. Tym razem zagrała 25 minut, a i tak ma najlepsze statystyki w całej grupie A I ligi i ponownie kandyduje do tytułu gracza kolejki (na razie prowadzi). W ostatnich dziesięciu minutach łodzianki odbiły sobie za gorszą celność w trzeciej części gdy i zdobyły aż 27 oczek. W ostatnich minutach być może trochę zbyt pochopnie dano szansę gry aż czterem zawodniczkom, które wcześniej prawie ani razu nie "powąchały" parkietu w tym sezonie, na raz! Widoczny był brak doświadczenia, ale trudno było się spodziewać, że młode zawodniczki w tak eksperymentalnym składzie poradzą sobie z ogranym w pierwszej lidze zespołem. Tym niemniej okazję do debiutu miała Lucyna Sawicka. Wcześniej grały także koszykarki, którym minuty spędzone na boisku w trakcie meczu ligowego są bardzo potrzebne - powracające po kontuzji Anna Rajkowska i Monika Szulc. Dla obu bardzo dobrze stało się, że właśnie w takim momencie przytrafiło się spotkanie ze słabszym rywalem, aby lepiej przygotować się przez ważnym spotkaniem z SMS Łomianki.
Widzewianki sprawiły ogromną frajdę kibicom prezentując widowiskową grę i zdobywając dużo punktów. To był świetny przedświąteczny prezent na pożegnanie hali Anilany w tym roku. Upominki dla sympatyków Widzewa tradycyjnie przygotował też sponsor klubu - firma Sport Ekspert. Jak wcześniej wspominaliśmy, podczas spotkania można było włączyć się do akcji charytatywnej Miś. Dzięki wielkiemu sercu osób związanych z klubem oraz kibiców udało się uzbierać całkiem sporą liczbę darów, które w nadchodzącym tygodniu zostaną przekazane Domowi Małego Dziecka. Dziękujemy za wsparcie!
 
Widzew Łódź - Korona Wschowa 89:59 (24:8, 24:22, 14:13, 27:16)
Widzew: Aleksandra Pawlak 21, Kamila Trojanowska 18, Agata Przybysz 16, Justyna Okulska 14, Monika Szulc 8, Kamila Polit 6, Karolina Filipkowska 4, Anna Rajkowska 2, Anna Kolasa 0, Martyna Laskowska 0, Katarzyna Rychter 0, Lucyna Sawicka 0.

Źródło: Łukasz Czuku / widzew.ocom.pl
Wyświetleń: 1533
Puchar Polski: Faza grupowa rozlosowana Następny »

darek-cieslak Dodał/a: darek-cieslak
Napisał/a 3238 artykułów
Aktualna ocena: 0
kliknij aby ocenić
 
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Komentuj
Login:
E-mail: (opcjonalnie)
Kod z obrazka:
Oceń:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Dołącz do nas Kanały rss Kontakt FAQ
Sport24.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
0.7490 -
Firma w holdingu PMPG