Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
A A A Drukuj Kanały RSS

Michał Jankowski dla Sport24.pl: Zachowaliśmy zimną krew

2009/12/02 00:39
Michał Jankowski dla Sport24.pl: Zachowaliśmy zimną krew
TV, wypowiedzi
Mariusz Mazurczak/asseco.prokom.pl

Zostawić po sobie dobre wrażenie – tak skwitował przed meczowe plany najlepszy strzelec AZS Politechniki Warszawa z Energą Czarnymi Słupsk, Michał Jankowski. Dziś zawodnik występujący na dwóch frontach (I liga i PLK) zdobył dwadzieścia jeden oczek, w tym trafił pięć celnych trójek. Młody koszykarz wierzy również w swój zespół z PLK i zapowiada walkę o kolejne wygrane w ekstraklasie.

Po pierwszej wygranej kwarcie (25:20-przyp. aut.)  drugą już znacznie przegrywacie, bo aż jedenastoma punktami. Skąd taka różnica, co się stało?
Tak naprawdę to na pierwszą kwartę wyszliśmy bardzo zmotywowani. Dla większości chłopaków było to pierwsze spotkanie przeciwko drużynie z ekstraklasy. Było bardzo dużo motywacji, ale i tremy. To raz działało bardzo pozytywnie, raz negatywnie.
Co Wam trener w szatni powiedział po pierwszej połowie? I to bardzo różnej jednej połowie…
Trener powiedział, że ogólnie jest zadowolony z tego, co robimy. Mówił nam, że to drużyna z ekstraklasy, że przegrywamy tylko sześcioma punktami. Stać nas na lepszą grę. Popełniliśmy sporo prostych błędów. Powiedział, że jeśli wyeliminujemy te błędy to trzecią kwartę jakoś przetrwamy, a w czwartej może być różnie. No i było…
Jeszcze wracając do pierwszej połowy, rzuciło mi się jedno w oczy. Rywale na atakowanej tablicy mieli aż dziewięć zbiórek. To właśnie zbiórki mogły się odbić na wyniku.
Dokładnie. Ale to trzeba zobaczyć, jaka była różnica wzrostu i siły po stronie naszych rywali. My mniejsi i mniej doświadczeni. Jedynie Romek Szymański powyżej 210 cm walczył dziś jak lew. Wszyscy młodzi zafunkcjonowali bardzo dobrze i to przyniosło końcowy efekt.
Co sobie powiedzieliście przed meczem? Wygrać, powalczyć?
Chcieliśmy zostawić po sobie dobre wrażenie  oraz, że dążymy do tego by grać na poziomie ekstraklasy. Jak mamy szanse grając z  lepszymi zawodnikami, chcieliśmy pokazać, że brakuje nam nie wiele dosłownie jeden mały kroczek, a nie strasznie dużo.
Doszło do dogrywki, trochę nie potrzebnych  nerwów. Teraz dostaniecie rywala z losowania, z którym już tak nie będzie. Po prostu przelewek nie będzie.
Dokładnie, tak. To już jest taki etap Tegu pucharu, ze nie ma już przelewek. Z Czarnymi też tak było. Myślę, że oni pierwszą połowę potraktowali strasznie luźno. To widać, że ten zespół stać na znacznie więcej. Tak to jest jak się rywalom da grać. To my narzuciliśmy swój styl gry. W dogrywce poczuliśmy gaz i powiedzieliśmy sobie, że nie odpuścimy.
Właśnie, co do dogrywki. Dwadzieścia jeden punktów w dogrywce, nie przypominam sobie takiej dogrywki.
Tak jak mówiłem, uwierzyliśmy w siebie. Konsekwentnie zaczęliśmy trafiać. Zachowaliśmy skuteczność no i zimną krew. To z tego wynikało.

Jakie plany na najbliższe dni? W weekend zagrasz w barwach Polonii 2011 w lidze?
Już  jutro, w środę wyjeżdżam na drugi mecz Puchar Polski, tym razem właśnie w barwach Polonii 2011. Spowodowane jest to tym, że pochorowali się nam zawodnicy. Jutro muszę wspomóc drużynę z ekstraklasy. Jedziemy na mecz do Gdynii (z Asseco II – przyp.aut.). Co do soboty to jeszcze nie wiem, czy pójdę grać do pierwszego składu czy do pierwszej ligi. To już trenerzy będą decydować.
Nie boisz się, że cztery mecze w tygodniu może być trochę za ciężko?
To już jest trzeci rok, który tak właśnie gram, tak funkcjonuje. Jest ciężko, ale to jest taki program. Wiedziałem, na co się  decyduję  podpisując  kontrakt. Tylko ciężką pracą można coś osiągnąć i to właśnie robie.
Pytam się o te cztery spotkania, bo czy nie boisz się kontuzji, takiego klasycznego zmęczenia materiału?
Boję się. Każdy się tego boi, ale takie są realia tego programu. Mamy odnowy biologiczne, staram się rozciągać, muszę dbać o siebie. Boję się, ale taka jest rzeczywistość.
W weekend kolejne spotkanie przed Wami w PLK w barwach Polonii 2011. Po dwóch wygranych inaczej na pewno się czujecie. Dalej jednak walczycie o utrzymanie się w ekstraklasie. To nie jest łatwe zadanie.
Doszedł do nas przecież Rafał Bigus. Te dwa zwycięstwa zmieniły naszą psychikę. Nam już wcześniej niewiele brakowało do tego by wygrywać. Te dwa zwycięstwa były nam potrzebne na przełamanie. Już się przełamaliśmy. Teraz  już możemy nawiązać walkę z każdym z tych przeciwników, z którym gramy. Sądzę, że ta seria nie skończy się na tylko tych dwóch wygranych. 


Rozmawiał  Karol Makowski

Źródło: własne
Wyświetleń: 1531
Puchar Polski: Faza grupowa rozlosowana Następny »

karol-wawa Dodał/a: karol-wawa
Napisał/a 154 artykułów
Aktualna ocena: 0
kliknij aby ocenić
 
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Komentuj
Login:
E-mail: (opcjonalnie)
Kod z obrazka:
Oceń:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Dołącz do nas Kanały rss Kontakt FAQ
Sport24.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
0.4050 -
Firma w holdingu PMPG