Koszykówka Sport24.pl » Koszykówka » Aktualności
Bacik dla Sport24.pl: Kolejny mecz też mamy niełatwy
2009/10/19 10:39

Mariusz Bacik
Karol Makowski
Wywiad z Mariuszem Bacikiem: Mamy trzeci mecz w plecy. Nie ma zwalać co na zmęczenie, czy terminarz.
Jak byś ocenił dzisiejszy mecz? Wasze trzecie spotkanie w tym sezonie i trzecia porażka, a także, chyba wiszące nad Wami fatum trzeciej kwarty…
Tak to wygląda. W przerwie jakby zaczynamy się zastanawiać, co będzie dalej. Do przerwy jakoś to wygląda. Dziś wyglądało dobrze to zwłaszcza w pierwszej kwarcie, w drugiej troszeczkę słabiej. No i nie wiem, czy to już będzie taka tradycja, że w trzeciej kwarcie robimy sobie na złość i nie gramy tego, co oczekuje od nas trener. Ciężko mi jest ocenić ten mecz, bo jestem strasznie zły. Każdy z tych trzech meczy chcieliśmy wygrać, zwłaszcza ten dzisiejszy, grany we własnej hali.
Może to kwestia terminarza? Granie w ciągu kilku dni w dwóch różnych częściach (Koszalin i Jarosław) kraju…
Wiesz, sam bym wolał zacząć od trzech wygranych i mieć spokojną głowę co będzie dalej. Jest jak jest. Przegraliśmy trzy wszystkie mecze. Wkradła się nerwowość. Kolejny mecz tez mamy nie łatwy, ale z rywalem który jest w naszym zasięgu. Jednak i w tym meczu Kotwica może nas pokonać.
Przegraliście ze Zniczem i może wyjść na to, że to Wy będziecie musieli gonić w tabeli m.in. właśnie Jarosław, aby się utrzymać. Nie sądzisz, że sytuacja powinna być odwrotna? Na pewno jakieś zmęczenie musicie odczuwać podróżami. Wyprawy na ponad 1500 km w ciągu niespełna tygodnia robi swoje…
Słuchaj Karol, ja twierdze, że podróż autobusem nie ważne ile byłoby to godzin to nie to. My jesteśmy na to przygotowani. To jest nasza profesja, chleb powszedni. Nie co na to zwalać winy. W pierwszych meczach byliśmy słabsi. Na to wychodzi. Nic nie wskazywało na to przed sezonem. W meczach przed sezonowych prezentowaliśmy się zdecydowanie lepiej niż teraz. Byliśmy mniej przygotowani fizycznie i taktycznie, a wygrywaliśmy tak jakby na luzie. A się okazuje, że mecze przedsezonowe do sezonowych mają się nijak. Mamy trzeci mecz w plecy. Nie ma co zwalać na zmęczenie, czy terminarz. W ramach przygotowań wygraliśmy ze Zniczem, Treflem, Polonią 2011 czy remisowaliśmy z Poznaniem, który wczoraj przegrał z Anwilem dopiero po dwóch dogrywkach. Wiele wskazywało, że będziemy dobrze grać, i ze mecze w Jarosławiu czy dziś z Polpharmą wygramy w cuglach. Okazało się, że koszykówka jest na tyle przewrotna, wredna, że to wszystko może się odwrócić w ciągu dwóch, trzech czy czterech tygodni. I teraz jesteśmy w dołku.
Tydzień przed sezonem jaki wydawało Ci się, że będziecie mieli bilans po trzech kolejkach? Mi osobiście wydawało się, że 2-1 powinniście mieć z przysłowiowym palcem w nosie.
Uważałem, że najciężej będzie wygrać w Koszalinie. Ponieważ AZS jest najlepszą z tych drużyn z jakimi przyszło nam do tej pory zagrać. Ale mecze w Jarosławiu i ten dzisiejszy z Polpharmą wygramy w cuglach na 100%. Przed tymi meczami byłem gotów z każdym się założyć o obcięcie mi reki, że wygramy te dwa mecze. Dziś byłbym bez ręki.
Co Wam powiedział trener po meczu w szatni? Najbliższy trening macie we wtorek. Trener Kamiński zapowiedział, że z niektórymi porozmawia a z innymi może już nie… Ewidentnie czuć już spore zmiany w zespole.
Ja Cię bardzo przepraszam, ja takich rzeczy nie słyszałem. Akurat w tym momencie nie byłem w szatni. Nie mogę tego komentować. Udzielałem akurat wywiadu dla telewizji (TVP 3 Warszawa…-przyp.aut.). Chłopaki mi coś mówili, ale nie wiem o co chodzi.
Rozmawiał: Karol Makowski
Źródło: inf. własna
Wyświetleń: 1472
Aktualna ocena:
0
kliknij aby ocenić
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








